Wraz ze zbliżaniem się indeksu do poziomu poprzedniego dołka przy 758 pkt. na rynku widoczna była coraz większa niepewność, która w przypadku kilku spółek przybrała postać paniki. W sumie TechWIG znalazł się poniżej czerwcowego minimum, więc drugie półrocze na giełdzie rozpoczęło się od ustanowienia nowego historycznego dołka. W związku z tym oraz z faktem wypełnienia minimalnego zasięgu spadków, wynikających z realizacji, utworzonej w okresie kwiecień ? maj, formacji trójkąta trudno w obecnej chwili podać kolejne wsparcia, gdzie spadki mogłyby się zatrzymać. Wymienienie tu okrągłych liczb 750 i 700 pkt. wiele nie wyjaśnia, bo w zasadzie może to nastąpić w dowolnym miejscu i czasie z tego względu, że podłoże decyzji inwestycyjnych jest coraz bardziej emocjonalne. To niewątpliwie element charakterystyczny dla formowania dołka, ale też wpływający na rozchwianie rynku i co za tym idzie coraz mniejszą przewidywalność jego zachowań.

Poza sferą psychologiczną trudno na razie znaleźć powody do optymizmu. Wzrost indeksu z początku ubiegłego tygodnia zatrzymał się przy pierwszym ważniejszym oporze, dzienny MACD odbił się od swojej średniej, akumulacja-dystrybucja nadal zniżkuje. Jedynie Ultimate i RSI nie nadążają za spadkami, ale taka sytuacja może utrzymywać się przez dłuższy czas. Pozostaje więc na razie cierpliwie czekać poza rynkiem na to, co przyniosą najbliższe dni. O poprawie obrazu indeksu można będzie mówić po wybiciu powyżej 824 pkt., stanowiących ostatni szczyt.

Krzysztof Stępień

analityk PARKIETU