Chyba wskazane byłoby zacząć dzień od bliższego przyjrzenia się kontraktom terminowym na PKN. To walor nieco opóźniony w trendzie spadkowym i chyba wszystko co ?najlepsze? jeszcze przed nim. Na wykresie kontraktów terminowych ostatnie trzy miesiące notowań można zaklasyfikować jako formację głowy z ramionami, występującą jako korekta trendu spadkowego (wykres1). Linię szyi formacji wykres pokonał na początku zeszłego miesiąca, od razu wystąpił też ruch powrotny w postaci trendu bocznego. Wtorkowe zamknięcie notowań wypadło na poziomie 18,1 zł, najniższym od trzech miesięcy. Pozwala to ruch powrotny uznać za zakończony.
Z wysokości formacji (czyli odległości od linii szyi do najwyższego punktu figury) wynoszącej 2,5 zł, odmierzonej w dół od punktu w którym ceny przełamały linię szyi, wynika, że notowania kontraktów powinny spaść nieco poniżej 16 zł. Linię obrony można ustawić na poziomie 18,7 zł, gdzie ukształtował się szczyt korekty. Oznacza to, że przy wtorkowym zamknięciu maksymalna akceptowana strata to 0,6 zł, podczas gdy oczekiwany zysk to 2,2 zł. Może zatem warto spróbować krótką pozycję? Problem jest tylko jeden ? płynność. Wolumen na wszystkich seriach wyniósł we wtorek ledwie 11 sztuk.
Zgodnie z alternatywną oceną sytuacji na kontraktach na PKN Orlen, na rynku cały czas utrzymuje się trend boczny. Sygnałem sprzedaży będzie dopiero zamknięcie notowań poniżej 17,4 zł. Taką właśnie interpretację sugeruje wykresu instrumentu bazowego, na którym linię sygnalną umieściłbym na poziomie 17,1 zł (wykres2).
Podobnie atrakcyjne, a zdecydowanie bardziej płynne są kontrakty na Elektrim. Wtorkowa duża czarna świeca (wykres3) znacznie przybliża zakończenie ruchu korekty trendu spadkowego. Ostatni wzrost można zaklasyfikować jako ruch powrotny, w kierunku zakończonej w zeszłym miesiącu konsolidacji (wykres4). Sygnałem sprzedaży będzie zamknięcie notowań poniżej 24,4 zł. Z wysokości wspomnianej wcześniej konsolidacji wynika, że notowania kontraktów na Elektrim powinny spaść do 20 zł. Zlecenie stop ustawiłby wstępnie na poziomie 27,4 zł (szczyt z 25 czerwca). Zakładając zatem, że sprzedaży dokonamy po 24,4 zł stosunek zysku do ryzyka nie jest już tak korzystny (tylko 1,5) jak dla kontraktów na PKN. Jednak wyliczony w ten sposób zasięg spadku, to tylko minimalny ruch, jaki powinny wykonać ceny w tej fali. Zatem i na tych kontraktach nie wahałbym się dokonać sprzedaży.
Przewagę niedźwiedzi najlepiej obrazuje fakt, że zamknięcie indeksu WIG20 było najniższe od stycznia 1999 roku. Nie ma w tej chwili wielu szans na odwrócenie niekorzystnej tendencji, choć ja nie lekceważyłby wsparcia znajdującego się na poziomie 1200 punktów, które wyznaczają dołki z października 2000 roku i marca 2001 roku (wykres5). Nawet w jednej z analiz spróbowałem oznaczyć na wykresie formację klina zniżkującego, w oparciu właśnie o tę linię, ale teraz wydaje mi się, że to był błąd merytoryczny. Przecież pierwszą falą spadkową w domniemanym klinie jest dopiero zniżka zapoczątkowana na przełomie roku i zakończona w marcu. Zatem pierwszym dołkiem wchodzący w skład formacji jest dopiero ten z marca i łączenie go z wcześniejszym minimum nie jest prawidłowe.