Na dzisiejszej sesji rynek podjął próbę wyhamowania ostatniej fali spadkowej. W obliczu tego, co dzieje się na giełdach eurolandu oraz kontraktach na amerykańskie indeksy należy uznać, że nasza giełda wykazała dość dużą siłę. Nie należy z tego wyciągać daleko idących wniosków, ale gołym okiem widać, że rynek jest zmęczony spadkami. Dopiero po południu kiedy to zaczęły zniżkować giełdy eurolandu nasz parkiet poddał się.
Dziś kolejny raz bardzo słabo zachowuje się sektor zaawansowanych technologii. Tym razem spadkom przewodziły Netia (rano) i Elektrim (po południu). Szczególnie w przypadku warszawskiego holdingu sytuacja (również techniczna) wydaje się coraz bardziej nieciekawa. Polskie spółki TMT od pewnego czasu nie wykazują już takiej korelacji z Nasdaq jak kiedyś. Szkoda, że sytuacja taka ma miejsce teraz, kiedy to Nasdaq wzrasta.
Można przypuszczać, że zanim nie wyjaśni się sprawa votum nieufności w stosunku do minister skarbu oraz problemy budżetu, to nie będzie można również liczyć na uspokojenie sytuacji na warszawskim parkiecie. Szczególnie problem budżetu w kontekście dzisiejszych wypowiedzi D. Rosatiego z RPP wydaje się być zagrożeniem.
Od strony analizy technicznej cały czas nic nie wskazuje na przełom. Ostatnio przełamane długoterminowe linie trendu stanowić będą poważne opory. Nawet w krótkim terminie nie dostrzegam wiarygodnych sygnałów odwrócenia trendu.
Patryk Chycki