Dzisiejsze notowania przynoszą pewną odmianę na rynku. Choć utrzymuje się jeszcze spadek WIG20, który znajduje się na poziomie 1190 pkt., to zarysowała się wyraźna tendencja do odrabiania strat. Od południa indeks z 1177 pkt. powoli wspina się do góry. Odmiennością jest też różnica w zachowaniu poszczególnych dużych spółek. Z jednej strony mamy akcje TP.S.A.i Agory, które tracą ponad 2%, a z drugiej rosnące o tą samą wartość walory KGHM, Optimusa, Softbanku. Nieźle radzi sobie też Elektrim, który na pewien okres czasu zszedł poniżej czerwcowego dołka, ale obecnie powrócił powyżej 23,30 zł.
Od trzech sesji zauważalna jest przede wszystkim poprawa kondycji KGHM. Pomimo trwających na rynku spadków opierały się one przez ten czas zniżkom, co może być związane z osiągnięciem dolnego ograniczenia kanału spadkowego, którym można opisać notowania z ostatniego roku. Jednak dotychczasowy wzrost niewiele znaczy dla obrazu sytuacji, w jakiej znajduje się KGHM.
Zwracają też uwagę duże obroty na akcjach TP.S.A. Przekroczył on już 1,2 mln sztuk, więc jeśli utrzymałyby się one na podobnym poziomie przez dalszą część sesji, to mogłyby być największe od początku czerwca. W tym wypadku można to ożywienie również wiązać z dojściem kursu do dolnego ramienia kanału spadkowego, które jest wyprowadzone z październikowego dołka jako linia równoległa do prostej, łączącej szczyty od marca ub.r.
O dramatyzmie obecnej sytuacji na rynku świadczy to, że już próba odrobienia strat, choć nie doprowadziła jeszcze do pokonania wczorajszego zamknięcia jest traktowana jako element pozytywny już sam w sobie. To wynik dużego wyprzedania rynku i ogromnego zmęczenia spadkami.
Krzysztof Stępień