WIG20 w dalszym ciągu traci w porównaniu z wczorajszym zamknięciem, ale sesja ma przebieg raczej horyzontalny. Po szybkim spadku z początku notowań indeks nieznacznie wzrósł, by obecnie powrócić do poziomu dzisiejszego minimum przy 1123 pkt. Mniej więcej na tej wysokości znajduje się wsparcie w postaci tygodniowego dołka z grudnia 1998 r., którego przełamanie może oznaczać osiągnięcie już w niedługim czasie 1000 pkt. przez WIG20.
W dużej mierze do dzisiejszej zniżki przyczyniają się walory TP.S.A. Tracą one 5% i zbliżają się do poziomu lipcowego minimum przy 15,80 zł. To w obecnej chwili najważniejsza bariera dla dalszych spadków. Znacznie w porównaniu z ostatnimi sesjami wzrósł dziś wolumen na tych akcjach, który już przekracza 700.000 sztuk.
Próbując oszacować szanse na bronę tego wsparcia warto zwrócić uwagę na zachowanie PKN. Ten walor również znalazł się na wysokości ostatniego minimum i jak do tej pory skutecznie broni się powyżej niego. Sytuacja jest więc analogiczna i prawdopodobnie przebicie wsparcia na jednym z tych papierów da w konsekwencji to samo na drugim. TP.S.A. jest w nieco lepszej sytuacji z tego względu, iż zostały tu wygenerowane przez wskaźniki techniczne sygnały zajęcia pozycji, widać też silne dywergencje. Czy jednak to okaże się wystarczające do utrzymanie kursu powyżej 15,80 zł? Dalszy przebieg notowań w przypadku tych dwóch spółek będzie istotną wskazówką dla całego rynku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu