Na warszawskim parkiecie znowu mieliśmy do czynienia z kontynuacją trendu spadkowego. Liderami dzisiejszych spadków były głownie nasze dwie największe spółki telekomunikacyjne, czyli TP S.A. i Netia. Na wycenę pierwszej z nich decydujący wpływ miały dzisiejsze informacje zgodnie z którymi grupa 29 posłów z SLD, AWS i UW ma zamiar przedstawić w Sejmie projekt ustawy na mocy której ma zostać dokonany i to już od 1 stycznia 2002 r. podział Telekomunikacji Polskiej SA. Zaproponowane zmiany mogą z jednej strony opóźnić dalszą prywatyzację spółki a z drugiej mogą skłonić France Telecom do zakupu akcji od MSP. Rynek bardzo negatywnie odebrał napływające informacje dotyczące spółki, co znalazło swoje odbicie w postaci ponad 5 % spadku jej notowań. Walory Netii straciły na wartości w trakcie sesji dzisiejszej blisko 12 % po tym jak agencja ratingowa Moody?s Investors Service poinformowała, że rozważa obniżenie ratingu kredytowego z obecnego poziomu B2 na niższy. Silne spadki dotknęły również walory Stomilu Olsztyn co ma ścisły związek z przedstawionymi przez tę spółkę wstępnymi wynikami finansowymi za II kw. br. przesłanymi do GUS. Warto jednakże podkreślić, że blisko 15 % spadek notowań oponiarskiej firmy w początkowej fazie sesji odbył się przy bardzo niskim poziomie obrotów ( 400 akcji Stomilu Olsztyn zmieniło właściciela przy cenie 21,10 zł ), a zatem na tej postawie można przyjąć, iż nie doszło tutaj do silnej podaży tych walorów ze strony większych inwestorów. Pomimo zdecydowanej przewagi spółek taniejących nad drożejącymi warto zwrócić uwagę na 2 % aprecjację notowań akcji BRE czemu towarzyszył również bardzo dynamiczny wzrost obrotów. Równie duże obroty zanotowano na walorach EFL, którego nowym inwestorem strategicznym ma zostać francuski Credit Agricole. Na te dwie ostatnie spółki w trakcie sesji dzisiejszej (dane z godz. 13) przypadało aż 60 mln obrotów. W perspektywie krótkoterminowej można oczekiwać niewielkiej poprawy koniunktury i to przy założeniu, że Sejm uchwali zaproponowaną przez rząd nowelizację ustawy budżetowej. Bardzo trudno jest natomiast obecnie doszukać się pozytywnych sygnałów, które mogą spowodować poprawę koniunktury w dłuższym terminie.
Rafał Salwa
Wydział Rekomendacji i Analiz Giełdowych