Czwartkowa sesja przyniosła dynamiczne odreagowanie ostatnich spadków, a motorem napędowym zwyżki był Elektrim, który powrócił do łask inwestorów po tym, gdy Vivendi wycofał swój pozew przeciw polskiej spółce z sądu arbitrażowego. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do skutku umowa, dzięki której Vivendi ma zostać strategicznym partnerem Elektrimu w branży telekomunikacyjnej. Na uwagę zasługują również całkiem spore zwyżki na dużych spółkach, takich jak PKN Orlen, TP SA i KGHM, ale słabością obecnego odbicia jest, niestety, niewielki obrót. Poprawa koniunktury na mocno już zdołowanej GPW była natomiast możliwa dzięki pojawieniu się nieco lepszych nastrojów na parkietach za oceanem oraz w Europie Zachodniej, które zwyżkowały po publikacji zgodnych z oczekiwaniami kwartalnych wyników finansowych spółek, czy też pozytywnych rekomendacji. Nie ma jednak pewności, że dobre nastroje zdołają się utrzymać w dłuższym okresie, zwłaszcza że kolejne publikacje nie są optymistyczne. Na przykład Compaq, drugi pod względem wielkości producent komputerów osobistych na świecie, podał informację o znaczącym spadku w II kwartale zysku i sprzedaży, Hewlett-Packard zaś poinformował, że jego przychody w bieżącym kwartale będą o 14?16% niższe niż rok wcześniej oraz zapowiedział zwolnienie 6000 osób. Wydaje się zatem, że jeśli po stronie popytu nie pojawi się znaczniejszy kapitał zdolny systematycznie przynajmniej równoważyć ofertę sprzedających, warszawski parkiet w najbliższym czasie może być poddany kolejnemu testowi na wytrzymałość.
Mirosław Stępień
DM PBK SA