Wtorkowa sesja wpisała się w obserwowany od kilku dni scenariusz konsolidacji pomiędzy 1155 ?1200 pkt. dla WIG20. Jednak nie było tego typowego odbicia od dolnej granicy konsolidacji, co świadczyło, że rynek zaczyna wątpić w możliwość wzrostowego rozwoju wypadków. To jest paradoksalnie sprzyjający element obecnej sytuacji na rynku z tego względu, że trwającej od dwóch tygodni stabilizacji towarzyszyło zbyt szybkie poprawienie się nastrojów. To prawda, że rynek jest bardzo wyprzedany i obserwowaliśmy ostatnio wiele elementów wskazujących na wyczerpywanie się potencjału spadków przez co warianty spadkowe wydają się mieć mniejszą szansę na realizację. Ale jednak każdorazowo tworzeniu dołka towarzyszyło przeświadczenie rynku o nieuchronności dalszych spadków. Informowała o tym silnie ujemna baza na kontraktach terminowych na WIG20. Tym razem tego nie było.

Pozytywne jest to, że nadal utrzymują się sygnały kupna na wskaźnikach technicznych. Ultimate przebywa ponad linią trendu wzrostowego, tak samo jak RSI. MACD powoli zbliża się do poziomu równowagi, będąc ponad średnią. Łagodnie zwyżkuje akumulacja-dystrybucja. Sygnały te wzmocnione są przez zachowanie się poszczególnych spółek. Głównie chodzi tu o te, które wcześniej wybiły się z konsolidacji i do tej pory nie zanegowały tych ruchów. Pozwala to mieć nadzieję, iż w perspektywie nadchodzących dni rynek w najgorszym wypadku będzie pozostawał w konsolidacji.

Wiarą w taki obrót sprawy może nieco zachwiać początek dzisiejszej sesji, który przynosi spadek WIG20 do poziomu 1145 pkt. Tuż poniżej tej wysokości znajduje się połowa białej świecy z 26 lipca, która powinna ograniczać zniżkę. Obroty nie są duże i wynoszą 30 mln zł.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu