Indeks MIDWIG jest nienaturalnie silny w stosunku do indeksów WIG i WIG20, gdyż pozostaje w dalszym ciągu powyżej minimów z października ub.r. i z marca br. Czwartkowa sesja przyniosła test kluczowego długoterminowego wsparcia, wyznaczonego przez te dna. Na wykresie świecowym widoczny jest ładny młoteczek. Niestety, jest on sztuczny, na samym zamknięciu doszło do skokowego podbicia indeksu z poziomu 859,9 do 865,9 pkt. Gdyby nie wysokie zamknięcie, to na wykresie mielibyśmy czarną świecę o długim korpusie. Sytuacja techniczna indeksu jest niekorzystna. Oscylatory i układ średnich kroczących są typowe dla trendu spadkowego. Wsparcie na razie nie zostało przełamane. Uważam, że jest tylko kwestią czasu, kiedy padnie. Sytuacja techniczna ulegnie wtedy gwałtownemu pogorszeniu. Spadki mogą być znaczne.

Niestety, indeks dosyć źle oddaje sytuację panującą w grupie 40 spółek o średniej kapitalizacji. Największą wagę w indeksie mają akcje Banku Handlowego (aż 14,9%), kolejne dwie spółki BPH i Kredyt Bank mają już tylko odpowiednio 6,7% i 6,4%. Kurs akcji Banku Handlowego od października ub.r. znajduje się w lekkim trendzie wzrostowym, co w pewnym stopniu tłumaczy silne zachowanie się MIDWIG w stosunku do indeksów WIG i WIG20.

Sławomir Dębowski

DM Banku Handlowego SA