Stan rynku określiłbym jako mocno rozedrgany. Po stronie popytowej stoją klasyczni łapacze dołków. Z jednej strony pewni siebie, bo w ostatnich czterech tygodniach, udało im się złapać dołek trzy razy. Za pierwszym razem notowania kontraktów wrześniowych na WIG20 wzrosły 86 punktów w trzy sesje, za drugi razem 62 punkty w siedem sesji. Teraz jest złapane 30 punktów i zabawa jeszcze nie skończyła się. Z drugiej strony wiarę łapaczy dołków we własne siły podważa fakt, że za każdym razem inni ich przedstawiciele osiągnęli sukces. Nie bez znaczenia jest też to, że tych którzy na całym zamieszaniu zarobili (jeśli w ogóle tacy są) można policzyć na palcach jeden ręki.
Z drugiej strony stoją mocno wypasione niedźwiedzie. Ostatnie sesje nie zachwiały zbyt mocno ich pozycją: raczej nie zamykały pozycji, będąc pewnym, że to tylko korekta. Ich instynkt samozachowawczy jest mocno przytępiony, bo w powodzi ostatnich negatywnych informacji pesymizm po prostu narzuca się sam. Przy każdym wzroście będą sprzedawać, bo trend główny bez wątpienia jest wciąż spadkowy. Która ze stron zwycięży?
Wtorek nie przyniósł na to pytanie odpowiedzi. Na wykresie kontraktów wrześniowych (wykres1) pojawiła się biała świeca, ale ani wysokości jej korpusu, ani wolumen, który towarzyszył jej ukształtowaniu nie jest powalający. Wreszcie świecy tej zabrakło 2 punktów do zamknięcie luki bessy z 9 sierpnia. Nie można zatem powiedzieć, żeby pojawiły się sygnały kupna.
Ale ta sama świeca potwierdziła znaczenie linii wsparcia pociągniętej po dołkach z 11 i 24 lipca. Wtorkowe zamknięcie wypadło na tym samym poziomie co miesiąc temu. A to oznacza, że trend krótkoterminowy ma kierunek boczny. Cała konsolidacja jest minimalnie nachylona w dół, zgodnie z kierunkiem dotychczasowego trendu, co czyni ją bliższą formacji zmiany trendu niż jego kontynuacji. Skoro obroniło się dolne ograniczenie opisywanej tendencji bocznej, pora na test górnego. Oznacza to, że notowania kontraktów wrześniowych będą na najbliższych sesjach wzrastać w okolice 1200 punktów. Górne ograniczenie konsolidacji można wykreślić na kilka sposobów ? w każdym razie zamknięcie sesji powyżej 1200 punktów będą interpretował jako sygnał kupna. To będzie wystarczająca przesłanka do zajęcia pozycji długiej, w oczekiwaniu na wzrost do 1300 punktów.
Oczywiście spadek poniżej dolnego ograniczenia konsolidacji to będzie sygnał sprzedaży, przekreślający powyższy scenariusz. Jednak dopóki ta się nie stanie, zaangażowania zgodnego z trendem wyższego rzędu nie rozpatrywałbym.