Nie poprawił się w minionym tygodniu obraz indeksu średnich spółek. Nadal pozostaje on w kanale spadkowym, obejmującym ponad dwa miesiące notowań i na razie niewiele wskazuje na to, by miał go opuścić. W zasadzie jedynymi pozytywnymi elementami obecnej sytuacji jest wygląd kilku oscylatorów, kształtujących dywergencje. Można tu wymienić MACD, który jednak powrócił poniżej średniej i obecnie się od niej oddala, Ultimate, będący w stanie przełamać jedną z własnych linii trendu spadkowego oraz Stochastic, znajdujący się od końca lipca powyżej strefy wyprzedania i utrzymujący sygnał zajęcia pozycji. Są to raczej elementy świadczące o słabnięciu siły trendu malejącego, niż zapowiadające poprawę koniunktury. Dlatego w najbliższym czasie czeka nas prawdopodobnie powolne opadanie indeksu wzdłuż dolnego ograniczenia kanału spadkowego, które teraz znajduje się na wysokości 840 pkt. Dodatkowym wsparciem na tym poziomie jest wstęga Bollingera, gdyż kilka świec w ostatnim czasie ma cienie poniżej niej.
Warto zwrócić uwagę na to, że spadki wyhamował tygodniowy Stochastic. W całej historii indeksu znajdował się on na tak niskim poziomie tylko dwa razy: w 1998 i 2000 r. W obu przypadkach przecięcie średniej dawało impuls do poważnego wzrostu, choć w 1998 r. musiało być to potwierdzone wyjściem z obszaru wyprzedania. Dlatego ciekawe będzie zachowanie tego wskaźnika w nadchodzących tygodniach.
Krzysztof Stępień
PARKIET