WIG20 już drugą sesję z rzędu testuje 14-sesyjną średnią kroczącą i poziomą linię, na której zostały powstrzymane spadki pod koniec lipca. Powyżej poziomu 1110 pkt. na wykresie powstał górny cień, co świadczy o tym, że na razie niedźwiedzie nie radzą sobie z tym oporem. Dodatkowo, bardzo blisko (na 1130 pkt.) znajduje się główna linia trendu spadkowego, której przebicie byłoby bardzo wyraźnym sygnałem kupna. Wskaźniki techniczne nie dają wyraźnych sygnałów do zajmowania długich pozycji. Średnio- i długoterminowe średnie nie zareagowały zupełnie na ostatnie odbicie WIG20 i nadal są w układzie typowym dla bessy. Neutralnie zachowują się RSI, MACD, Ultimate oraz Momentum. Zdecydowana zwyżka na jednej z najbliższych sesji da wyraźne sygnały do wchodzenia na rynek, gdyż wszystkie te wskaźniki znajdują się blisko kluczowych poziomów. MACD jest tuż pod linią sygnalną, a Ultimate zwyżkuje ku poziomowi 50. RSI ma do pokonania szczyt z początku miesiąca na wysokości 46 pkt. Wraz z wybiciem WIG20 pożądany jest wyraźny wzrost obrotów, utrzymanie się ich poniżej 100 mln zł może bowiem świadczyć o tym, że bardziej prawdopodobne będzie załamanie się ewentualnego wybicia i wejście rynku w fazę konsolidacji.

Jeśli atak na strefę oporu na wysokości 1110?1130 pkt. okaże się nieudany, nie można wykluczyć powrotu rynku do głównego trendu, który nadal jest spadkowy. O tym, że niedźwiedzie nie opuściły naszej giełdy, będzie świadczyć przebicie ostatniego dołka na wysokości 1055 pkt. Spadek do tego poziomu będzie jednak oznaczać, że rynek ma szanse wejść w uciążliwy trend boczny.

Adam Łaganowski

PARKIET