Reklama

Ruszamy na południe

Publikacja: 30.08.2001 06:39

Wykres kontynuacyjny kontraktów prezentuje się korzystnie dla posiadaczy krótkich pozycji. I to nie tylko dlatego, że trend główny ma kierunek spadkowy, choć to oczywiście jest decydujące. Na rynku kontraktów to co dzieje się w krótkim terminie ma dużo większe znaczenie niż na ryku akcji, ale także w stosunku do tych instrumentów prawdzie jest stwierdzenie, że ?poprawne określenie kierunku tego ruchu (trendu głównego ? przyp. T.J.) jest najistotniejszym czynnikiem decydującym o udanej spekulacji?, zaczerpnięte z książki Roberta Rhei The Dow Theory (za ?Trader VIC? Victor Sperandeo, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1998). Łatwiej zarabia się pieniądze mając za sobą taki trend jak ten obecnie - pozostaje tylko wybrać odpowiednio moment zajęcia krótkiej pozycji pozycji.

Taki dobry moment może być właśnie teraz ? bo wykres odbił się od linii trendu spadkowego, poprowadzonej po szczytach z maja i sierpnia (wykres1). Odbicie to miało miejsce w poniedziałek. To właśnie na tej sesji na wykresie ukształtowała się wysoka czarna świeca, a wolumen był najwyższy od miesiąca. Także fakt, że obroniła się luka bessy z 9 sierpnia, potwierdza, że niedźwiedzie nie zamierzają oddawać pola. Wskaźnik RSI z 9 sesji, podobnie jak w czasie ostatnich korekt, dotarł już do poziomu równowagi, a jego trzysesyjna odmiana dała sygnał ponowienia pozycji. Takim ostatecznym sygnałem powrotu do trendu będzie zamknięcie sesji poniżej ostatniego dołka, który ukształtował się na 1067 pkt. Bessy nie potwierdza w tej chwili MACD, który znajduje się powyżej wykresu swojej średniej.

To co może powstrzymywać przed sprzedażą, to znaczna nerwowość rynku lepiej widoczna na wykresie samego indeksu WIG20. W ostatnich sześciu tygodniach na wskaźniku było aż 5 punktów zwrotnych (szczyt z 24 sierpnia może być szósty), a trend który teraz panuje określiłbym mianem pędzącego bocznego (wykres2). Wprawdzie sytuacja jest teraz taka, że opór na 1135 pkt. obronił się, a zatem czeka nas pewnie kolejna fala wyprzedaży, ale w takim trendzie kolejne zwroty mogą być równie gwałtowne.

Z ważnych papierów na wczorajszej sesji wyjątkowo dobrze zaprezentował się Elektrim, którego notowania wzrosły ponad 4%. Coraz wyraźniej na wykresie kształtuje się formacja podwójnego dna z linią szyi (na wykresie obejmującym wszystkie ceny z dnia) na 21,2 zł (wykres3). Tutaj zatrzymała się zwyżka na początku miesiąca, to także połowa dużej czarnej świecy z początku lipca. Przekroczenie tej wartości było równoznaczne z sygnałem kupna, po którym notowania Elektrimu będą wzrastać aż do 25 zł. Ale warunkiem koniecznym realizacji tego scenariusza jest przełamanie linii szyi przy zwiększonych obrotach. A te powinny rosnąć już teraz, bowiem formacja znajduje się w kluczowym momencie kształtowania.

Jeśli ostatnie ożywienie na rynku tych akcji jest tylko ?pod Vivendi? to podwójne dno nie ma większych szans. Zgodnie z zasadą ?kupuj pogłoski, sprzedawaj fakty?, wraz z podpisaniem umowy nastąpi spadek kursu.

Reklama
Reklama

Byki powalczyły także na rynku akcji Prokomu. Ale na zwyżka to tylko ruch powrotny w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji, którą Prokom opuścił dołem w zeszłym tygodniu (wykres4). Zasięg wzrostu nie powinien przekroczyć poziomu 92 zł, a po jego zakończeniu Prokom powinien być jednym z motorów napędowych kolejnej fali bessy.

Tomasz Jóźwik

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama