Wykres kontynuacyjny kontraktów prezentuje się korzystnie dla posiadaczy krótkich pozycji. I to nie tylko dlatego, że trend główny ma kierunek spadkowy, choć to oczywiście jest decydujące. Na rynku kontraktów to co dzieje się w krótkim terminie ma dużo większe znaczenie niż na ryku akcji, ale także w stosunku do tych instrumentów prawdzie jest stwierdzenie, że ?poprawne określenie kierunku tego ruchu (trendu głównego ? przyp. T.J.) jest najistotniejszym czynnikiem decydującym o udanej spekulacji?, zaczerpnięte z książki Roberta Rhei The Dow Theory (za ?Trader VIC? Victor Sperandeo, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1998). Łatwiej zarabia się pieniądze mając za sobą taki trend jak ten obecnie - pozostaje tylko wybrać odpowiednio moment zajęcia krótkiej pozycji pozycji.
Taki dobry moment może być właśnie teraz ? bo wykres odbił się od linii trendu spadkowego, poprowadzonej po szczytach z maja i sierpnia (wykres1). Odbicie to miało miejsce w poniedziałek. To właśnie na tej sesji na wykresie ukształtowała się wysoka czarna świeca, a wolumen był najwyższy od miesiąca. Także fakt, że obroniła się luka bessy z 9 sierpnia, potwierdza, że niedźwiedzie nie zamierzają oddawać pola. Wskaźnik RSI z 9 sesji, podobnie jak w czasie ostatnich korekt, dotarł już do poziomu równowagi, a jego trzysesyjna odmiana dała sygnał ponowienia pozycji. Takim ostatecznym sygnałem powrotu do trendu będzie zamknięcie sesji poniżej ostatniego dołka, który ukształtował się na 1067 pkt. Bessy nie potwierdza w tej chwili MACD, który znajduje się powyżej wykresu swojej średniej.
To co może powstrzymywać przed sprzedażą, to znaczna nerwowość rynku lepiej widoczna na wykresie samego indeksu WIG20. W ostatnich sześciu tygodniach na wskaźniku było aż 5 punktów zwrotnych (szczyt z 24 sierpnia może być szósty), a trend który teraz panuje określiłbym mianem pędzącego bocznego (wykres2). Wprawdzie sytuacja jest teraz taka, że opór na 1135 pkt. obronił się, a zatem czeka nas pewnie kolejna fala wyprzedaży, ale w takim trendzie kolejne zwroty mogą być równie gwałtowne.
Z ważnych papierów na wczorajszej sesji wyjątkowo dobrze zaprezentował się Elektrim, którego notowania wzrosły ponad 4%. Coraz wyraźniej na wykresie kształtuje się formacja podwójnego dna z linią szyi (na wykresie obejmującym wszystkie ceny z dnia) na 21,2 zł (wykres3). Tutaj zatrzymała się zwyżka na początku miesiąca, to także połowa dużej czarnej świecy z początku lipca. Przekroczenie tej wartości było równoznaczne z sygnałem kupna, po którym notowania Elektrimu będą wzrastać aż do 25 zł. Ale warunkiem koniecznym realizacji tego scenariusza jest przełamanie linii szyi przy zwiększonych obrotach. A te powinny rosnąć już teraz, bowiem formacja znajduje się w kluczowym momencie kształtowania.
Jeśli ostatnie ożywienie na rynku tych akcji jest tylko ?pod Vivendi? to podwójne dno nie ma większych szans. Zgodnie z zasadą ?kupuj pogłoski, sprzedawaj fakty?, wraz z podpisaniem umowy nastąpi spadek kursu.