Wczoraj nasz rynek był jednym z najsilniejszych na świecie. Podobnie jak WIG zachowywał się Węgierski BUX, co może świadczyć, że na nasze giełdy zagościł ten sam spekulacyjny kapitał zagraniczny. W Budapeszcie nie ma naszych OFE. Potwierdzeniem tego może być koncentracja popytu na spółkach wchodzących w skład WIG-20. Wczorajszy wzrost obrotów, połączony ze zła sytuacją na giełdach Europy i Stanów powinien przynieść u nas korektę. Wiele dobrych informacji już za nami (Elektrim i TP), pozostaje jeszcze finalizacja sprzedaży PKN, jednak należy pamiętać, że w ostatnich tygodniach wzrósł on już ok. 20% i kurs jest przed silnym oporem 20 zł, którego nie udało się pokonać w kwietniu i w czerwcu. Pojawiły się też artykuły o możliwości wycofania się francuskiego inwestora Accor z Orbisu, jednak uważamy, że należy to traktować jako straszak na inwestorów finansowych i scenariusz ten jest dla nas mało prawdopodobny.
W Stanach mieliśmy kolejną tragiczną sesję. Inwestorzy obawiają się wyników spółek za III kwartał. Dzisiaj możliwe będzie odreagowanie wczorajszych spadków jednak duże zależeć będzie od danych makro (o godz. 14.30. będą dane o zatrudnieniu w sektorze poza-rolniczym i o stopie bezrobocia). Rynek oczekuje spadku zatrudnienia o 45 tys. i wzrostu stopy bezrobocia do 4,6%. Lepsze dane mogą spowodować odbicie, gorsze dalsze spadki. Pogarsza się sytuacja na giełdach dalekowschodnich i w Ameryce Południowej.
Dziś oczekujemy początkowo spadków. Później, jeśli nie będzie ostrego wychodzenia z akcji rynek będzie czekał na dane w Stanach.