Wtorkowe notowania przynoszą zatrzymanie tendencji spadkowej, jaką obserwowaliśmy przez ostatnie dwa dni. Wydaje się jednak, że za wcześnie jest jeszcze mówić o definitywnym zakończeniu korekty trzytygodniowych wzrostów i z takimi wnioskami wstrzymajmy się do zakończenia sesji. Bez wątpienia jednak widzimy pozytywne elementy podczas przedpołudniowej części sesji, z których uwagę zwraca głównie poziom obrotów, odbiegający w górę od tych z dnia wczorajszego. By przekroczyć 45 mln zł rynek potrzebował w poniedziałek około dwie i pół godziny, dziś stało się to już po półtorej godziny. Ale oczywiście taka dynamika nie musi utrzymać się do końca notowań.

Zadowalające jest też to, że WIG20 od samego początku sesji utrzymuje się na poziomie wyższym od poniedziałkowego zamknięcia. To może oznaczać próbę ?odcięcia? znacznej części tych, co wczoraj sprzedawali i zmuszenia ich do odkupowania akcji po wyższych cenach. Zobaczymy, czy rynek utrzyma się na podobnym poziomie w dalszej części notowań.

Do wzrostów prowadzą go dziś głównie Pekao, Prokom i PKN, rosnące w przedziale 1,5-2%. PKN-owi nie zaszkodziły na razie informacje o tym, że inwestorzy finansowi są niezadowoleni z tego, że PKN miałby obejmować po zawyżonej cenie akcje OMV lub MOL. Z drugiej strony widać pozytywny wpływ podbijania swoich ofert kupna walorów PKN przez Węgrów i Austriaków. Mówi się, ze są oni gotowi zapłacić nawet 35 zł. Od strony technicznej nic nie można zarzucić PKN-owi. Uprawnione jest twierdzenie (potwierdzenie w obrotach), że wczoraj został wykonany ruch powrotny do przełamanej linii trendu spadkowego. To daje nadzieję na ponowny, tym razem udany, atak na 19,90 zł, które we czwartek powstrzymało byki. Trzeba podkreślić, że linia trendu malejącego, obejmuje notowania z ponad pół roku, a więc długiego okresu czasu.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu