Inwestorzy operujący na warszawskim parkiecie bardzo spokojnie odebrali poniedziałkową bardzo silną przecenę na Wall Street i indeks średniej wielkości spółek nie wykonywał większych ruchów podczas wtorkowej sesji i wzrósł ostatecznie tylko o 0,04%.
Sytuacja techniczna MIDWIGu nie prezentuje się zbyt pomyślnie, choć o żadnym dramacie nie może być mowy. MACD w dalszym ciągu przebywa ponad linią równowagi, jednak niezbyt wysoko co w przypadku dalszej przeceny na pewno doprowadzi do jej przebicia i wygenerowaniu sygnału sprzedaży. W chwili obecnej obserwujemy zmaganie z linią sygnału, która również znajduje się ponad linią równowagi. Stan najszybszych oscylatorów na pewno nie zachęca do kupna akcji wchodzących w skład MIDWIGu, gdyż zdecydowana większość z nich zmierza do swoich niskich stanów, lecz jest jeszcze dużo miejsca na dalsze spadki. Sygnał sprzedaży wygenerowany został przez DMI, co w tym momencie określa niedawny 3-tygodniowy ruch wzrostowy jako korektę poprzednich spadków.
Wszystkie główne średnie kroczące np. SK-15 jak i SK-45 zostały z łatwością zdobyte i w tej chwili stanowią pierwszy opór z jakim byki będą musiały się zmierzyć jeśli myślą o zdobyciu przewagi nad niedźwiedziami.
Bardzo ciekawie wygląda obecnie wykres świecowy, gdzie zaobserwować możemy liczne białe świece mogące świadczyć o dużej sile strony popytowej. Nie jest to prawda co dobitnie pokazuje wykres liniowy.
Robert Cichowlas