Pożegnaniu wrześniowej serii kontraktów terminowych towarzyszyła bezprecedensowa zniżka. WIG20 Futures zakończył dzień na wysokości 1005 pkt. i był niższy o 41 pkt. niż dzień wcześniej (wykres kontynuacyjny). Na wszystkich seriach kontraktów zawarto łącznie 24 986 transakcji.

Pod dyktando strony podażowej przebiegały ostatnie w tym tygodniu notowania. WIG20 Futures przełamał w ciągu dnia psychologiczną barierę 1000 pkt. Zamknięcie wypadło jednak powyżej tego poziomu, co pozwala zakładać, że grudniowy dołek z 1998 roku jest wciąż utrzymany. Weekend będzie sprzyjał ochłonięciu po gruntownej przecenie z piątku. Przełamanie wspomnianej strefy wsparcia będzie oznaczać, że spadkom wciąż nie ma końca, a następną barierą, wystawiającą podaż na próbę, jest poziom 820 pkt. (październik 1998). Z tego właśnie poziomu rozpoczęła się hossa, której zwieńczeniem była ubiegłoroczna bańka internetowa. Rynek jest mocno wyprzedany, na niektórych indykatorach widać kształtujące się od czerwca dywergencje. W takim otoczeniu można założyć, że korekta dynamicznych spadków będzie równie silna. Niestety, trendem dominującym niewątpliwie są spadki, i to powinno określać strategię działania. Dla mniej zdecydowanych inwestorów lepszym rozwiązaniem jest z pewnością odpoczynek od rynku.

Nie słabnie przecena na rynku technologicznym. TechWIG Futures zakończył dzień na poziomie 523 pkt. (16 pkt. niżej niż w czwartek). Na wszystkich seriach kontraktów zawarto 53 transakcje. W trakcie sesji doszło do ustanowienia kolejnego minimum historycznego oraz ukształtowania luki bessy, co najlepiej obrazuje, kto ma przewagę w wymianie. Zajmowanie długich pozycji bez wyraźnych sygnałów słabnięcia podaży wydaje się nierozsądnym działaniem.

Marcin T. Kuchciak

PARKIET