Na wykresie tygodniowym pojawiła się pozytywna formacja młota. Jej znaczenie podkreśla pojawienie się w pobliżu wsparcia utworzonego przez dołek z początku grudnia 1998. O wiele mniej istotne zmiany nastąpiły na wykresie dziennym. Nie powstała tu żadna rozpoznawalna formacja świecowa, a ostatnie wzrosty wyniosły WIG zaledwie w pobliże najbliższego oporu. Bariera ta znajduje się na poziomie około 11885 i składa się z dwóch dołków, z których pierwszy poprzedzał dość dużą falę wzrostową z przełomu sierpnia i września. Sforsowanie tego oporu byłoby pozytywnym sygnałem, a trudności z tym przemawiają za korekcyjnym charakterem wzrostów z ostatnich sesji. Wskaźniki nie mówią nic ciekawego. MACD zmienił co prawda kierunek przebiegu na wzrostowy, ale dopiero przecięcie linii sygnału będzie miało jakieś znaczenie. RSI nie daje sygnałów przynajmniej na najbliższą przyszłość. W dłuższej perspektywie oba wspomniane oscylatory wykazują pozytywne dywergencje z indeksem, ale sytuacja ta trwa już od wielu miesięcy i wobec przewlekłych spadków trudno uznać to za wiarygodny sygnał zakończenia bessy.
Istotna poprawa na wykresie tygodniowym i brak zmian na dziennym mogą oznaczać, że kształtuje się jakieś ważniejsze dno, ale przed większym wzrostem będziemy jeszcze mieli do czynienia ze słabnącymi spadkami.
Marcin Lachowski
BM BGŻ SA Wydział Doradztwa Inwestycyjnego