WIG20 - wczorajsza reakcja naszego rynku na niedzielny atak na bazy terrorystów w Afganistanie była bardzo krótka i umiarkowana. Wszyscy zdawali sobie doskonale sprawę, że uderzenie nastąpi. Pierwsze wrażenie może być uspokajające, jednak walka ze światowym terroryzmem będzie zapewne bardzo długa i trudna. Bazy terrorystów są na przykład w Pakistanie i Indiach - zniszczenie ich jest obecnie wykluczone. Ponadto wielu terrorystów może być uśpionych w wielu zakątkach świata zachodniego czekając tylko na sygnał do kolejnych barbarzyńskich aktów terroru.
Poniedziałkowe spadki trwały pół godziny indeks osiągnął poziom 986,3pkt, potem odrobił wszystkie straty i zamknął się na poziomie 1002,3pkt. Od 2 tygodni trwa konsolidacja w rejonie 981-1025pkt. Z jednej strony widać, że indeks nie chce na razie spadać, z drugiej zachowanie naszego rynku w ciągu ostatnich 2 tygodni na tle giełd zachodnich było wyjątkowo słabe. Na rynku mamy dużo optymistów, którzy uważają, że dno już było a jeśli nie to zostanie pogłębione bardzo nieznacznie. Nie jest to dobry moment do rozpoczęcia już teraz większych wzrostów. Krótkoterminowo możemy jeszcze pomęczyć się w fazie konsolidacji. W dłuższej perspektywie (kilka miesięcy) powinno dojść do silnej korekty poprzednich blisko 20-to miesięcznych spadków.
Na wykresie indeksu widoczna jest dziewięciofalowa struktura (wykres1) w impulsie spadkowym, który zaczął się w marcu 2000 roku. Z dużym prawdopodobieństwem jesteśmy w końcowym stadium tego silnego trendu spadkowego. Analiza fal Elliotta jest tutaj dodatkowo wsparta przez analizę cykli giełdowych. Zakładając równość czasową fal A i C (wykres2) spadki mogłyby się zakończyć 28 października br. Hossa z lat 1992-1997 trwała 1701 dni. Równość fal A i C implikuje, że korekta A-B-C będzie trwać 1713 dni!. Jest to tylko 0,7% więcej niż czas trwania hossy z lat 1992-1997. Gdyby założyć równość to koniec fali C wypadnie 16 października. Kolejna ciekawa zależność czasowa to ciąg Fibonacciego zaczepiony o szczyt z marca 2000 r. Wskazuje on na 9 listopada jako potencjalną datę zakończenia fali C. Wnioski z tej analizy są bardzo silne. W perspektywie kilku najbliższych tygodni należy być bardzo czujnym aby nie przegapić twardego dna na indeksie.
Spośród spółek o największym udziale w indeksie WIG20 spadki zakończył już KGHM, od 2 tygodni trwa konsolidacja w rejonie 9,85-11,30 przy dużym wzroście obrotów (wykres3). Jest to bardzo pozytywny sygnał. W perspektywie najbliższych sesji spodziewam się dalszej konsolidacji, w dłuższej perspektywie możliwy jest silny ruch nawet do 15-16 zł. Na drugim biegunie znajduje się Pekao S.A. W dalszym ciągu kurs akcji pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym (wykres4). Spółka jeszcze nie zawiązała rezerw na złe kredyty tak jak to zrobiły inne banki. W pewnym momencie jednak będzie musiała to zrobić, wtedy będzie bardzo silny fundamentalny powód do spadków. Techniczne powody istnieją już od dawna. Banki są grupą spółek, które spadają jako ostatnie w końcówce bessy. Np. bessa która kończyła się w październiku 1998 roku przyniosła w ciągu zaledwie 11 sesji spadek cen akcji Pekao S.A. aż o 40%, podczas gdy WIG20 zniżkował o 24%. Dobrze zdawać sobie z tego sprawę, że papier ten przypomina beczkę z prochem. Nikt nie wie kiedy lont w postaci rezerw zostanie odpalony, ale to w końcu nastąpi. Kilkumiesięczne zyski mogą ulotnić się w ciągu zaledwie kilku sesji.
Sławomir Dębowski