Zgodnie z oczekiwaniami części rynku, po czwartkowej sesji w piątek widać było już wyraźne osłabienie strony popytowej na warszawskiej giełdzie. Widać wyraźnie, iż na rynku panuje niepewność co do dalszego rozwoju wypadków. WIG20 tuż po otwarciu zaczął szybko tracić na wartości, by po kilkudziesięciu minutach odrobić straty. Spadki ponownie można było zaobserwować w drugiej części sesji. W jej końcówce (przede wszystkim na fixingu zamykającym notowania) można było jednak zaobserwować silne podciąganie kursów. Ostatecznie indeks blue chips zakończył dzień na poziomie niemal identycznym, jak w czwartek. Nadal na dość wysokim poziomie utrzymały się obroty (ponad 310 mln zł), choć były one już o 50% niższe niż dzień wcześniej.
Po raz kolejny najpłynniejszym papierem na warszawskiej giełdzie były akcje Telekomunikacji Polskiej. Walory spółki zyskały 2,9% przy obrotach na poziomie 101,7 mln zł. Wiadomo, iż akcje TP SA są jedymi z pierwszych, które kupują inwestorzy instytucjonalni zwiększając zaangażowanie na GPW. Stosunkowo wysokie obroty utrzymały się na Netii ? w piątek właściciela zmieniło tu ponad 1 100 tys. walorów. Firma ta należy obecnie do najbardziej spekulacyjnych w gronie spółek o dużej płynności.
O 3,6% spadła cena akcji KGHM, co częściowo wiązało się z opublikowaniem informacji o zmniejszeniu zaangażowania w spółce przez Bankers Trust ? depozytariusza w programie kwitów depozytowych. Na uwagę zasługiwał też znaczący spadek obrotów na Elektrimie. W piątek ich wartość wyniosła 10 mln zł wobec 82 mln zł dzień wcześniej.
Grzegorz Dróżdż
PARKIET