Po imponującym, 6 sesyjnym rajdzie, który zwiększył wartość WIG20 o około 20% byki w końcu zostały zatrzymane. Sytuację tą najlepiej widać na wykresie świecowym (wykres1), który dobrze informuje o przebiegu wczorajszej sesji. Widać na nim wyraźnie, że byki nie poddały się bez walki. Po bardzo optymistycznym otwarciu z ponad 25 punktową luką hossy, kupujący mieli jeszcze na tyle siły, aby doprowadzić do zwyżki o kolejne 20 pkt., ustanawiając maksimum sesji przy 1237 pkt. Kurs minimalny wypadł na wysokości 1173 pkt., jednak przy tym poziomie po raz kolejny do ataku ruszyły byki, zwiększając wartość WIG20 do końca sesji o około 15 pkt. Wszystko to działo się przy bardzo wysokich obrotach, a to natomiast działa na niekorzyść kupujących, gdyż mimo zwiększonych sił nie udało im się pokonać bardzo istotnego dla rozwoju średnioterminowej koniunktury oporu. Tym oporem jest strefa 1190 ? 1200 pkt., w której znajduje się obecnie główna linia trendu spadkowego oraz pozioma bariera podażowa wyznaczana przez szczyty z przełomu lipiec-sierpień oraz z początku września. Dopóki indeks nie przebije się przez te poziomy odradzam jakiekolwiek kupno blue chipów. Cały czas bowiem na GPW obowiązuje trend spadkowy, a obecne wzrosty należy odbierać tak samo jak te z ostatniego kwartału 2000 roku, czy z drugiego kwartału 2001 roku, czyli jako korektę (wykres2). Większe więc jest prawdopodobieństwo, że właśnie zakończyliśmy krótkoterminowe wzrosty, ale ponieważ nie ma to jeszcze poparcia we wskaźnikach technicznych, a podobna korekta prędzej czy później przerodzi się w trend wzrostowy, lepiej też wstrzymać się z gwałtowną wyprzedażą akcji. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się więc wstrzymanie z decyzjami inwestycyjnymi. Jeżeli posiadamy jakieś akcje i zysk na nich, to należy go chronić zleceniami typu stop strata. Nie polecam natomiast celowania ze sprzedażą w szczyt, rzadko kiedy bowiem to się udaje i ciężko później wrócić na rynek jeżeli ten nie przestał rosnąć. Należy pamiętać, że w obecnej sytuacji ?stopy? powinny być bardziej oddalone od cen niż to było jeszcze dwa-trzy tygodnie temu. Uzasadnieniem tego niech będzie wykres wskaźnika zmian ? ATR (wykres3). Widać na nim wyraźnie, że mamy obecnie najwyższą od pół roku zmienność, co zdecydowanie zwiększa ryzyko przedwczesnego wyrzucenia z rynku przy zbyt bliskich zleceniach obronnych.

Większość wskaźników technicznych potwierdza przewagę kupujących, jednak można też zauważyć pewne sygnały ostrzegawcze, które w połączeniu z testem oporu (1200 pkt.), mogą oznaczać jego negatywny wynik przynajmniej przy pierwszym podejściu. Te sygnały to duże wykupienie, nie tylko szybkich oscylatorów, które nie są najwiarygodniejsze, ale także takich wskaźników jak MACD histogram. Tego już nie można lekceważyć, gdyż jak widać na załączonym wykresie (wykres4) w 18 miesięcznym trendzie spadkowym tak wysokie wartość MACD histogramu zdarzyły się 5 razy i za każdym razem oznaczały przynajmniej krótkoterminowy szczyt. Wiele więc wskazuje na to, że podobnie może być i tym razem. Na taki scenariusz wskazuje też indeks Armsa (wykres5). Wskaźnik ten po raz pierwszy od ponad 4 miesięcy znalazł się w strefie wykupienie, co przy jej opuszczeniu będzie równoznaczne z silnym krótkoterminowym sygnałem sprzedaży.

GRZEGORZ URAZIŃSKI