WIG20 już na samym początku sesji z dużym impetem zaatakował bardzo ważny opór na wysokości 1202 pkt. Z dużą łatwością przedostał się w miejsce wyznaczone przez otwarcie z 17 października, czyli 1217 pkt., lecz tu pojawiły się ponownie problemy. W zasadzie od początku sesji indeks znajduje się w trendzie spadkowym, który sprowadził go kilka punktów poniżej wczorajszego zamknięcia. To na pewno znacznie tonuje nadzieje na przełamanie na koniec sesji opisywanego oporu, ale też nie można już w tej chwili, po niecałych dwóch godzinach notowań, przekreślić tych szans.
Ze względu na dzisiejszą wartość obrotów, które już teraz są prawie takie same, jak przez cały wczorajszy dzień, będą to bardzo ważne notowania. Albo dojdzie do skutecznego przełamania oporu, za co będzie można uznać zamknięcie WIG20 powyżej 1202 pkt. i perspektywy rynku na najbliższe dni pozostaną bardzo zachęcające i będzie możliwa kontynuacja zwyżek w kierunku głównej linii trendu spadkowego. W innym wypadku ujawniona dziś podaż może tym razem spowodować dużo większe spustoszenie, niż przy poprzednich zniżkach. Teraz może się stać tak z powodu wczorajszych niskich obrotów, przez które nie będzie komu bronić rynku przed głębszymi spadkami. Z tego punktu widzenia sesja do końca będzie bardzo ciekawa i może zawierać w sobie duży ładunek prognostyczny.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Rada Ministrów przyjęła dziś rozporządzenie o zablokowaniu kwoty 8,5 mld zł z tegorocznych wydatków budżetu. Minister Finansów potwierdził, iż planuje kolejną nowelizację tegorocznego budżetu i jeśli zostanie przeprowadzona to będzie się starał, by nastąpiło to blisko końca roku. Dodał, że o ile może zostać zwiększony deficyt budżetowy to bez zmian pozostanie deficyt ekonomiczny. A to na tą drugą wielkość głównie patrzy RPP przy podejmowaniu decyzji odnośnie polityki monetarnej. Może to dodatkowo zostać pozytywnie odebrane, jako działanie mające na celu zmniejszenie długu publicznego.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu