WIG20 Futures na piątkowych notowaniach stracił 17 pkt. w stosunku do zamknięcia czwartkowego i zakończył dzień na poziomie 1266 pkt. Na wszystkich seriach kontraktów wolumen wyniósł 23 993. Nieznacznie zmienił się indeks TechWIG Futures. Ostatni kurs wyniósł 707 pkt. i był niższy o 2 pkt. niż poprzedni.
Od kilkunastu sesji żadna ze stron uczestniczących w obrocie nie jest w stanie trwale przejąć inicjatywy. Trend horyzontalny na dobre zagościł w głównym segmencie terminowym. Na niekorzyść strony popytowej przemawia fakt, że trend ten jest kształtowany poniżej długoterminowej linii trendu spadkowego, znajdującej się w okolicach 1350 pkt. Doji z długimi cieniami z 29 października stanowiło ostatni akcent aktywności byków. Od tej pory posiadacze długich pozycji nie mogą się pozbierać i przypuścić choćby próby szturmu do poziomu 1350 pkt. Z drugiej jednak strony, pocieszające dla byków jest obronienie najbliższej bariery wsparcia w postaci krótkoterminowej średniej kroczącej. Znajduje się ona na poziomie 1230 pkt. i choć dwukrotnie naruszana przez dolne cienie świec ze środy i czwartku, wciąż nie została przełamana definitywnie. Przełamanie tej średniej zwiastowałoby nadciągające na rynek WIG20 Futures kłopoty i nieuchronny test 1200 pkt. Bardzo podobnie wygląda sytuacja w segmencie technologicznym, z tą różnicą, że indeks terminowy jest o krok od przełamania nie jednej, lecz dwóch średnich kroczących (SK-15 i SK-100). Przełamanie tych średnich byłoby o wiele silniejszym sygnałem utraty impetu przez siły popytu i doprowadziłoby do spadku do poziomu 660 pkt., gdzie znajduje się ostatnia średnia (SK-45).
Marcin T. Kuchciak
PARKIET