Swoje wyniki za III kwartał podała PTC, z których wynika, że spółka poniosła stratę. Wydawałoby się dość błahe informacje, bo przecież Balcerowicz już wcześniej wyrażał swoje zdanie na temat takiego podatku, a jednak wpłynęły na przebieg notowań. To obrazuje pewną nerwowość w zachowaniach inwestorów, którzy najwyraźniej bardzo obawiają się ewentualnej korekty. WIG20 spadł do 1314 pkt., co wzmacnia znaczenie tego poziomu dla kształtowania koniunktury na dalszą część sesji. Jego obrona da szansę na powrót w kierunku dzisiejszych maksimów, przełamanie zaowocuje bardziej drastycznymi zniżkami.

Charakterystyczne jest zachowanie Elektrimu. To wciąż jedna z najsłabiej prezentujących się spółek na parkiecie. Po podaniu wyników przez PTC kurs spadł z 20,40 zł poniżej 20 zł. Trzeba zwrócić uwagę, że na początku sesji walory były wyceniane powyżej 21 zł. Wygląda na to, że Elektrim ma jeszcze sporo niekorzystnych informacji w zanadrzu do opublikowania, bo inwestorzy najwyraźniej unikają tych akcji. Co więcej większość prób wyraźniejszego odbicia się w ostatnich trzech miesiącach kończyła się niepowodzeniem, co sugeruje, że nie ma nie tylko chętnych do kupowania, ale jest też spora grupa inwestorów, chcących się tych akcji pozbyć. Nie jest to dobry znak na przyszłość. Przedłużający się trend boczny nie zachęca do angażowania się w te akcje, a wręcz zagraża wybiciem w dół. O szansach na poprawę koniunktury na tym walorze będzie można mówić dopiero po wybiciu powyżej wrześniowego szczytu przy 22,60 zł. To pozwoliłoby równocześnie na przełamanie tegorocznej linii trendu spadkowego.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu