Spadek w cenach zamknięcia poniżej 1260 pkt. będzie bowiem oznaczał, że indeks przebił się w dół poniżej istotnego wsparcia, jakie przy 1265,8 pkt. tworzy lokalny szczyt z 29 października (wykres1). Naturalną konsekwencją takiego zachowania powinna być kontynuacja przeceny do przynajmniej 1200 pkt. Na tym poziomie znajduje się kolejne wsparcie, które powinno wywołać nowy atak popytu, a w związku z tym przynajmniej na chwilę zatrzymać spadki WIGu20. Na odrobinę optymizmu będzie natomiast szansa gdy indeks największych spółek wzrośnie powyżej 1290 pkt. Będzie to oczywiście oznaczało wybicie z konsolidacji, a także pokonanie oporu jaki wyznacza połowa czarnej świecy z 21 listopada. Mimo to jednak indeks nie będzie miał zbyt wiele miejsca na wzrosty. Niewiele wyżej znajduje się główna linia trendu spadkowego (wykres2), która w połowie listopada skutecznie zatrzymała ponad 30% falę wzrostów. Dopiero pokonanie tej bariery będzie stosownym sygnałem powrotu na rynek. Póki co wciąż radzę wstrzymywać się z zakupami. Pojawia się bowiem coraz więcej negatywnych sygnałów, których nie należy lekceważyć.

Do zniżkującego od kilku sesji w strefie niedźwiedzia dziennego MACD histogramu, dołączył ostatnio MACD tygodniowy (wykres3). Wprawdzie dynamika spadków jest tu jeszcze bardzo mała, ale fakt że jest to wolny wskaźnik oraz jego obecne, wysokie poziomy stwarzają małe prawdopodobieństwo powrotu do wzrostów. Niepokojąco zaczyna wyglądać wykres systemu kierunkowego (wykres4). Dodatnia linia kierunkowa wciąż znajduje się powyżej ujemnej, co należy traktować jako rynek byka, ale już zniżkujący ADX powyżej tych indykatorów jest bardzo poważnym sygnałem ostrzegawczym przed zakończeniem dotychczasowego trendu. Trochę optymistyczniej natomiast prezentują się wykresy oscylatorów (wykres5). Wskaźniki te póki co potwierdzają korekcyjny charakter ostatnich zniżek. Stochastic odbił się od poziomu wyprzedania i zwyżkuje, RSI i Momentum skutecznie bronią się przed spadkiem poniżej strefy równowagi. Niekorzystnie dla kupujących wygląda Index Armsa (wykres6). Wskaźnik ten utworzył negatywną dywergencję na granicy obszaru wykupienia, co jest zdecydowanie negatywnym sygnałem.

Ważą się losy trendów wzrostowych na indeksach w USA. Dow Jones Industrial Avg. nie zdołał pokonać psychologicznej bariery 10000 pkt. i utworzył drugą z rzędu czarną świecę, która doprowadziła do przebicia wsparcia na 9800 pkt, a tym samym do utworzenia się małej formacji podwójnego szczytu. Teraz można oczekiwać zniżki do około 9600 pkt. Należy przy tym zauważyć, że jeżeli zostanie ona zrealizowana, to pokonana zostanie linia trendu wzrostowego (wykres7), co będzie zapowiedzią trwalszej przeceny. Podobnie sytuacja ma się na rynku technologicznym (wykres8), z tym że tutaj nie została jeszcze pokonana linia sygnalna podwójnego szczytu. Jeżeli tak się stanie spadki najprawdopodobniej sięgną niższych poziomów niż 1800 pkt.