Do tego doszło słabe zamknięcie giełd za Oceanem. Szczególne negatywne wydźwięk może mieć wyprzedaż akcji w ostatniej godzinie sesji. W dniu dzisiejszym rynek będzie oczekiwał na dane amerykańskie dane macro (wskaźnik NAPM), który zostanie podany o godz. 16, także w mniejszym stopniu wpłynie na przebieg naszej sesji. W Eurolandzie wszyscy będą się ekscytować "bezbolesnym" wprowadzeniem nowej waluty. Jednak brak sesji w poniedziałek przy spadku giełd amerykańskich może rozpocząć sesję od spadków. U nas inwestorzy oczekiwać będą na wypowiedzi rządu w sprawie zwiększenia liczby członków RPP. Jednak piątkowe wypowiedzi ministra Belki i brak poparcia dla tego pomysłu ze strony prezydenta stawiają znak zapytania nad przeforsowaniem tego scenariusza.
Jedynym pozytywnym czynnikiem na dziś jest istotny napływ środków do OFE w ostatnich dniach grudnia. Pytaniem otwartym jest natomiast czy środki te wpłyną na giełdę.
Na dzisiejszej sesji oczekujemy nieznacznych spadków.