Wczoraj opublikowano w USA dane makroekonomiczne dotyczące inflacji oraz produkcji przemysłowej. Według publikacji FED w grudniu produkcja przemysłowa obniżyła się w największej gospodarce świata o 0,1% licząc m/m. Była to informacja nieznacznie gorsza od oczekiwanej przez rynek, gdyż większość analityków szacowała, że w grudniu wielkość produkcji nie ulegnie zmianie. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku zanotowano jej obniżenie o 0,4%. W przeciwieństwie do wcześniejszych, dosyć korzystnych danych o sprzedaży detalicznej, informacje dotyczące wielkości produkcji przemysłowej nie przyczyniły się do wzrostu optymizmu wśród uczestników rynku.

Według opublikowanych w środę danych w grudniu obniżył się poziom cen konsumpcyjnych w USA. Wskaźnik CPI spadł bowiem o 0,2%. Do spadku cen (pomimo ekspansywnej polityki monetarnej prowadzonej przez FED) przyczyniła się w USA stagnacja gospodarcza.

W swoim raporcie dotyczącym stanu amerykańskiej gospodarki (tzw. beżowej księdze) FED dosyć sceptycznie ocenił jej kondycję. Szczególną uwagę zwrócono w nim na słabość sektora wytwórczego oraz na rosnące problemy na rynku pracy. Dobrze oceniono natomiast stale spadający poziom zapasów w przedsiębiorstwach (w listopadzie obniżyły się one o 1%). W opinii FED ożywienie gospodarcze powinno rozpocząć się w połowie 2002 roku.

Podczas wczorajszej sesji amerykańskiej i dzisiejszej sesji azjatyckiej na wartości tracił japoński jen. Kurs USD/JPY wzrósł do poziomu 132,30. Do deprecjacji jena przyczyniła się w pewnym stopniu wypowiedź ministra finansów Japonii, że dopóki wartość jena odzwierciedla stan japońskiej gospodarki nie będą podejmowane interwencje w celu jego umocnienia.

Poziom EUR/USD 0,8840/50 należy naszym zdaniem wykorzystać do sprzedaży euro, gdyż można się spodziewać spadków kursu poniżej 0,8800. Docelowym poziomem wynikającym z analizy technicznej jest 0,8740.