Ten optymizm, wynikający z analizy technicznej, nie zwalnia od ostrożności, więc nie można zapominać o zleceniach obronnych.

Pomimo że środowa sesja zakończyła się zniżką, to grający zgodnie z trendem inwestorzy nie mieli powodów do niepokoju. Byki nie dopuściły do przełamania wsparcia w postaci połowy świecy z dnia poprzedniego, co skłania do wniosku, że spadki odbywały się pod ich kontrolą. Obraz rynku, wskazuje na dalsze wzrosty, ale trzeba przy tym pamiętać, że analiza techniczna generuje sygnały z pewnym opóźnieniem, a przy szybko pogarszającej się kondycji zagranicznych giełd w każdej chwili może u nas dojść do silnej przeceny. Tym bardziej że rynek jest wykupiony, a wskaźniki techniczne nie nadążają już za zwyżkami. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest ustawienie blisko poziomów obronnych, które zabezpieczyłyby na wypadek realizacji takiego scenariusza. Krótkoterminowi gracze mogą je umieścić na wysokości około 1390 pkt., gdzie znajduje się dołek z 18 stycznia i podstawa białej świecy z minionego wtorku. Zamknięcie poniżej tej wartości przy licznych negatywnych dywergencjach będzie zapowiedzią głębszych spadków i pozwoli pomyśleć o zmianie pozycji na krótką. Średniookresowe wsparcie znajduje się przy 1351 pkt., więc dzieli nas od niego na razie bezpieczna odległość.

Warto zwrócić uwagę na bardzo dużą liczbę otwartych pozycji, co w razie wyraźnego ruchu w którąś ze stron będzie przyczyniać się do jego zdynamizowania. Znaczna ujemna baza pokazuje, że wczoraj posiadacze długich pozycji byli nieco zaniepokojeni rozwojem wypadków.

Krzysztof Stępień

Parkiet