Pesymistyczna wymowa tej wysokiej świecy jest dodatkowo potęgowana faktem, że w całości pokryła ona 3 wcześniejsze świece (wykres1).

Mamy, więc drugie w ostatnim czasie objęcie bessy, tym razem znacznie wyraźniejsze, co w połączeniu z oznakami słabnięcia byków z 10 stycznia - wtedy na wykresie pojawiła się świeca z długim górnym cieniem, jest dość poważną przesłanką przynajmniej do krótkoterminowych spadków. W takim wypadku wykluczam obecnie kupno akcji. Jak widać na kolejnym wykresie (wykres2) WIG20 zawędrował już bardzo wysoko. 28 stycznia zbliżył się na 14 punktów do silnej bariery podażowej (1500 pkt.). Nie ma więc obecnie zbyt wiele miejsca na łatwy wzrost, a jeżeli dodamy do tego wyraźne sygnały przesilenie trendu wzrostowego, stosunek ryzyka do zysku okazuje się bardzo niekorzystny dla byków.

Sygnały ostrzegawcze wysyłają już wskaźniki trendu, a zalecenia sprzedaży są faktem na oscylatorach, z których większość od 2-3 tygodni kreśliła negatywne dywergencje względem WIG20. Obecny kształt RSI (wykres3) jest bardzo podobny do tego z przełomu października i listopada. Wtedy także mieliśmy do czynienia z potrójną dywergencją (tym razem jednak silniejszą), po czym spadek zniósł 50% wcześniejszej fali wzrostów. Jeżeli teraz sytuacja miałaby się powtórzyć można oczekiwać zniżki w okolice 1320 pkt. MACD zarówno dzienny jak i tygodniowy (wykres4) cały czas utrzymują się powyżej swoich średnich. W przypadku wskaźnika dziennego widać, że jest on już bardzo blisko linii sygnalnej, co w przypadku spadku na dzisiejszej sesji powinno zaowocować sygnałem sprzedaży. Także na wykresie systemu kierunkowego (wykres5) pojawił się sygnał ostrzegawczy. Średni indeks ruchu kierunkowego (ADX) zatrzymał, bowiem swój wzrost ponad obiema liniami kierunkowymi, a taki układ tych wskaźników, ich twórca Welles Wilder Jr. uważa za oznakę możliwego zwrotu na rynku.

Słabiej niż WIG20 radzi sobie TechWIG (wykres6). Tutaj główna linia długoterminowego trendu spadkowego została przebita o zaledwie kilka punktów i jeżeli spadki będą kontynuowane na najbliższych sesjach nastąpi powrót poniżej tej linii, co trzeba będzie interpretować jako fałszywe wybicie. Taki scenariusz, biorąc pod uwagę fakt, że ostatnia fala wzrostów nie zdołała się przebić powyżej szczytu z połowy listopada jest dość prawdopodobny. Warto zauważyć, że po raz kolejny swoje znaczenie potwierdziła wewnętrzna linia trendu, na której to zatrzymały się ostatnie wzrosty. Czytelny sygnał sprzedaży pojawi się, gdy indeks spółek technologicznych spadnie w cenach zamknięcia poniżej 685 pkt.