Na około pół godziny zostały zawieszone notowania PKN. Została podana informacja o odwołaniu prezesa Modrzejewskiego i powołaniu w jego miejsce pana Wróbla. Zatem stało się to, czego rynek spodziewał się, więc żadnej reakcji nie było. Kurs PKN utrzymuje się na poziomie 20 zł, a wolumen przekroczył już 1 mln sztuk.

Podczas spotkania z duńską izbą handlową minister Belka wezwał bank centralny, by nie podwyższał stóp procentowych nawet w przypadku, jeśli w najbliższym czasie wzrośnie inflacja i nierównowaga na rachunku bieżącym. Powiedział, iż wzrost gospodarki jest kluczowy nawet jeśli miałby zostać osiągnięty kosztem innych ważnych celów. Trudno w tym kontekście oprzeć się wrażeniu, że rząd swoją strategię gospodarczą opiera w dużym stopniu na polityce monetarnej, na którą przecież wpływu nie ma. Oby nie był to sygnał, że brak jest innych pomysłów na pobudzenie wzrostu. A jest ważny nie tylko ze względu na konieczność ograniczania bezrobocia, ale także z uwagi na zagrożenie wzrostem zadłużenia publicznego.

Słabo znów prezentuje się KGHM, który spada poniżej wsparcia, związanego z dołkiem z 30 stycznia przy 15,95 zł. Widać przy tym większe, niż wczoraj obroty, więc zamknięcie poniżej tego poziomu można traktować jako krótkoterminowy sygnał sprzedaży. Średniookresowe wsparcie mamy w okolicy 15 zł, gdzie znajduje się linia trendu i listopadowy szczyt.