Przez większą cześć tygodnia w kraju nie zostaną opublikowane żadne istotne dane makroekonomiczne, więc można oczekiwać stosunkowo spokojnego przebiegu najbliższych sesji. Dopiero w piątek GUS poda informacje o CPI w styczniu, co może mieć wpływ na większe ruchy kursu złotego. Przewidywania uczestników rynku co do styczniowego wzrostu poziomu cen wahają się w przedziale 3,6-3,8% r/r.

Uważamy, że poziomy 4,1550/4,1600 USD/PLN należy wykorzystywać do zakupu dolarów, gdyż realna jest zwyżka kursu do 4,1900.

Na międzynarodowym rynku walutowym kurs EUR/USD po raz kolejny testował dziś okolice poziomu 0,8800 i po raz kolejny stał się on dla niego istotnym oporem broniącym przed dalszymi wzrostami. Wygląda więc na to, że pomimo bardzo korzystnych danych o bilansie handlowym Niemiec (o których pisaliśmy w porannym komentarzu) wspólna waluta nie będzie w najbliższym czasie zyskiwała w stosunku do dolara. Jako, że EUR/USD po raz drugi nie zdołał pokonać 0,8800, to na wykresie godzinowym możemy zaobserwować kształtowanie się formacji podwójnego szczytu, która zapowiada dalsze spadki wartości euro. Należy jednak zauważyć, że w pełni ukształtuje się ona po pokonaniu przez kurs poziomu 0,8750.

Dziś przez większą część sesji na wartości zyskiwał funt, którego kurs w stosunku do dolara wzrósł do 1,4280 - poziomu nienotowanego od dwóch tygodni. Funt zyskuje na wartości pomimo dość zaskakującego wzrostu inflacji w Wielkiej Brytanii. Indeks RPI (mówiący o zmianie cen detalicznych) wzrósł w styczniu o 1,3% r/r podczas, gdy analitycy oczekiwali jego wzrostu o 0,9%.

EUR/USD po okresie konsolidacji powinien w najbliższym czasie testować poziom 0,8735, którego przebicie przyniesie dalsze spadki.