Ale być może na takie stwierdzenie będzie można zdecydować się w środę wieczorem, kiedy indeksu znajdzie się poniżej wsparcia na 1338 pkt., wyznaczanego przez szczyt z połowy listopada. Wiele wskazuje na to, że taki właśnie będzie rozwój koniunktury.
Wystarczy spojrzeć wykres TechWIG. Wtorkowa sesja to otwarcie luki bessy, wybicie z konsolidacji i spadek do najniższego poziomu od 2 stycznia. Dodają do tego klasyczne zachowanie MACD, trudno spodziewać się, żeby notowania podążały w innym kierunku niż południowy. Wprawdzie już na poziomie 580 pkt. znajduje się wsparcie wyznaczane przez zeszłoroczne dołki, ale to nie jest wystarczający argument, żeby nie dołączyć do niedźwiedzi. Trend główny w dalszym ciągu jest spadkowy i wsparcie na 580 pkt. może nie zadziałać wcale, może też być powodem do lekkiego odbicia, a może należy je wyznaczyć pociągnięte płasko po dołku z października (492 pkt.)? Nie widzę powodów dla których nie należałoby przetestować na własnym portfelu, która z tych możliwości jest prawdziwa.
W okolicach 15 zł w dalszym ciągu bronią się byki na rynku akcji Telekomunikacji. Wprawdzie wczorajsze zamknięcie wypadło już poniżej tej bariery (14,9 zł), ale podobnie jak w przypadku WIG20 rozmiar przełamania jest minimalny (wykres2). Niemniej jeśli spojrzeć na wykres MACD, którego zachowanie jest równie klasyczne jak w przypadku TechWIG, to nie ulega wątpliwości, że większe szanse na zwycięstwo mają w tej chwili niedźwiedzie. Gdyby ostatnią konsolidację potraktować jako flagę, to wynika z niej, że notowania Telekomunikacji powinny spaść w okolice 12 zł. A stamtąd już bardzo blisko do dna z końca września, znajdującego się na 10,5 zł.
Z niekorzystnym trendem na rynku zaawansowanych technologii spółki z WIG20 radzą sobie różnie. Źle wygląda wykres ComputerLandu (wykres3). Fakt, że po wybiciu ponad opór na 130 zł wykres ponownie spadł poniżej tej bariery wskazuje, ze popyt osłabł. Obsunięcie notowań od szczytu z 22 stycznia wynosi w tej chwili już ponad 17% i jest to wystarczający powód, żeby pozbyć się tych walorów. Szczególnie, że wykres znalazł się poniżej linii trendu wzrostowego, a także poniżej maksimum z 15 listopada. Znacznie lepiej radzi sobie w ostatnim czasie Prokom, którego kurs ustabilizował się w trendzie bocznym, między 123 a 137 zł (wykres4). Ponieważ konsolidacja odbywa się przy niskim wolumenie, poprzedzał ją wzrost, a wykres Prokomu wciąż pozostaje ponad wsparciem na 120 zł, szanse na kontynuację zwyżki i realizację dużej odwróconej głowy z ramionami wciąż są. Gdyby koniunktura na rynku, mierzona indeksem WIG20 była lepsza, można by nawet powiedzieć, że większa są szanse na wybicie górą niż dołem. W obecnej sytuacji zwyciężą niedźwiedzie.
Z dekoniunkturą na rynku bardzo dobrze radzi sobie Żywiec (wykres5). Wprawdzie w ostatnich trzech tygodniach notowania tego papieru spadły z 275 do 259 zł, ale wtorkowy wzrost do 267 zł przy zwiększonym wolumenie, może być sygnałem do zakończenia krótkotrwałego spadku. Szczególnie, że liczne białe świece na wykresie Żywca pokazują, iż jest ktoś, kto dba, żeby kurs tych papierów, szczególnie na zamknięcie sesji, był odpowiednio wysoki.