Jednym z najważniejszych wydarzeń bieżącego tygodnia była wczorajsza publikacja danych o PKB w USA za czwarty kwartał minionego roku. Wstępne dane, które i tak były pewnym zaskoczeniem dla rynku mówiły, że wzrost PKB w największej gospodarce świata wyniósł 0,2%. Wprawdzie inwestorzy oczekiwali, że opublikowana wczoraj rewizja tych danych pokaże dosyć znaczącą poprawę, jednak informacja, że wzrost PKB wyniósł aż 1,4% była dużym zaskoczeniem. Wbrew wcześniejszym obawom gospodarka amerykańska nie przeżywała więc w pod koniec ubiegłego roku recesji. Wczorajsze dane pozwalają optymistycznie patrzyć na wielkość wzrostu gospodarczego w USA na początku tego roku.
Kolejnych dobrych informacji dostarczyła wczoraj publikacja wskaźnika Chicago PMI. Pokazuje on ocenę sytuacji w przemyśle, której to oceny dokonują menedżerowie odpowiedzialni w przedsiębiorstwach za zakupy. Wartość tego indeksu wzrosła w lutym znacznie powyżej oczekiwań. Indeks pokonał również poziom 50 pkt. co oznacza, że sektor przemysłowy w USA wyszedł z fazy stagnacji i przeżywa ożywienie.
Podczas sesji azjatyckiej jen stracił nieco na wartości. Kurs USD/JPY wzrósł do 133,60. Opublikowane w Japonii dane o inflacji pokazują, że procesy deflacyjne w kraju Kwitnącej Wiśni nadal postępują, co nie wpływa znacząco na wartość jena.
Najbliższym czasie można się spodziewać, że kurs EUR/USD będzie przebywał w przedziale 0,8690-0,8650.