Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 12.03.2002 17:41

Fatalna sesja. Na początek spadające rynki Eurolandu pociągnęły nasz rynek

na minusy. Wraz z otwarciem kasowego była jakaś nadzieja na uspokojenie, ale

prognozy uaktualniała fińska Nokia,

która co prawda spodziewa się sporych zysków, ale sprzedaż będzie poniżej

oczekiwań, co nie wróży dobrze na przyszłość. Inwestorzy po początkowym

Reklama
Reklama

zadowoleniu szybko zmienili zdanie i przecenili spółkę ponad 2%, ciągnąć za

sobą większość europejskich indeksów, w tym nasz, oraz kontrakty w USA. Nie

chodziło tylko o wpływ tej jednej spółki na notowania, ale o kondycję całego

sektora telekomunikacyjnego. W momencie niepewności i zbliżania się do

minimów sesji, zagraniczne giełdy nie dały nam szans na obronę - Cały

wspomniany sektor telekomunikacyjny dobił producent sprzętu tel. Lucent

Reklama
Reklama

Technologies, ogłaszając "opóźnienie osiągnięcia rentowności" do 2003 r.

Takie informacje wraz z dotknięciem oporów przez amerykańskie indeksy

wywołały obrzydzenie do akcji. Mimo, że nasz rynek skutecznie odizolował się

od ostatnich wzrostów za oceanem, to kontrakty Nasdaq -32 pkt SP -11 pkt

robiły już wrażenie i z każdą minutą pogłębiały kolejne spadki. Dopiero

końcówka sesji to łapanie dołków, dzięki ograniczonym spadkom w USA. To

Reklama
Reklama

oczywiście linii trendu nie uratowało i na obu rynkach zostały przebite.

Kontrakty01.gif Indeks01.gif To bardzo zły sygnał, choć dramatu bym nie

robił. Pisałem już kilka razy, że od początku lutego jesteśmy w obszarze

konsolidacji, który od poziomu 1380 pkt, nie odbiega o więcej niż około 30

pkt. Dzisiaj też skończyliśmy w tym rejonie. Seria M 1348 pkt. (od dzisiaj

Reklama
Reklama

we wszystkich wykresach kontynuacyjnych), seria H 1351 pkt. Każdy horyzont

się kiedyś kończy, a obecnie bliższe jest oczywiście wybicie w dół. Jednak

mimo dość szybkich spadków w ostatnie dwa dni niewielu inwestorów

zdecydowało się na zamknięcie pozycji. LOP spadł dzisiaj symbolicznie i byki

liczą, że pozostaniemy dalej w horyzoncie. Poziomem, którego przebicie

Reklama
Reklama

powodowałoby na pewno paniczną falę ucieczki stratnych pozycji, jest luka

hossy od poziomu 1295 pkt. Spadek dzisiaj był dość dynamiczny i byki i tak

wystarczająco dużo cierpią. Ale jeśli zamkniemy to okno hossy, to napięta

sprężynka powinna wtedy wystrzelić, o czym pokaże bardzo szybko spadający

LOP. Analizę utrudnia zmiana serii, ale w tym tempie misie zdążą ;-) Jeśli

Reklama
Reklama

USA nie zakończy sesji głębszą przeceną, a po sesji nie będzie kolejnych

ostrzeżeń, można spodziewać się na jutro jakiegoś odreagowania, zwanego

łapaniem dołka, które w przypadku dalszego braku kapitału (z ZUS"u lub

zagranicznych funduszy) przyspieszy tylko późniejszą wyprzedaż. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama