Indeks zyskał kilka punktów to i kontrakty także delikatnie wzrosły. Nie
jest to na razie żadna wielka tendencja. Ot po prostu, kotek spadał i po
spotkaniu z matką-Ziemią się odbił. Zaskoczyłoby mnie gdyby kontrakty wyszły
nad 1355 pkt. Znaczyłoby to, że nasz kotek pił napój, którego nazwę nosi na
czole nasz mistrz. M 41-42. KJ