Ma on teraz 1326 pkt., czyli traci prawie 1% do czwartkowego zamknięcia i znajduje się coraz bliżej marcowego minimum przy 1323 pkt. Mniej więcej na tej samej wysokości przebiega SK-100, której przełamanie na zamknięcie byłoby kolejnym niekorzystnym sygnałem z rynku. Przy tym wszystkim obroty pozostają bardzo, bardzo mizerne i wynoszą 50 mln zł.

Duży udział w pogorszeniu sytuacji na naszym rynku mają TP.S.A. i PKN, które już od dłuższego czasu pozostają w niełasce inwestorów. Obie te spółki są coraz bliżej ostatnich minimów, których przekroczenie będzie świadectwem powrotu do średnioterminowego trendu spadkowego. Z największych walorów jedynie BPH-PBK trzyma się bardzo dobrze, choć nie może przekroczyć najbliższego oporu przy 252 zł.

Tak naprawdę trudno przy dzisiejszej aktywności inwestorów prognozować coś na końcową odsłonę dzisiejszych notowań. Realne wydaje się odrobienie w końcówce znacznej części dotychczasowych strat, co wymagać będzie naprawdę niewielkich pieniędzy. Tylko, że notowania z ostatniego czwartku pokazały, że nie za bardzo jest na rynku chęć choćby do podciągania kursów, a dzisiejszy dzień potwierdza, że zupełnie brak jest na rynku kapitału. W takiej sytuacji pojawienie się złych informacji powinno wywołać spadki. Te złe informacje mogą pochodzić z rynków zagranicznych, gdzie obserwowane spadki zaczynają wyglądać coraz poważniej (DAX jest bliski wybicia w dół z kilkudniowej konsolidacji) i mogą zapowiadać trwalsze zniżki.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu