Rynek pozostał niewrażliwy na wypowiedzi ministra finansów M. Belki, który po raz kolejny próbował werbalnie osłabić krajową walutę. Stwierdził on dzisiaj, że wzrosty kursu do poziomu 4,25-4,30 nie wywołają impulsów inflacyjnych a byłyby korzystne z punktu widzenia eksporterów. Minister finansów po raz kolejny zaapelował o obniżkę stóp procentowych. Jego zdaniem powinna ona być przeprowadzona w takiej skali, żeby rynek nie oczekiwał już następnych cięć stóp. Sytuacja taka miała by spowodować osłabienie krajowej waluty co od dawna jest przez ministra finansów pożądane. Również krytyka polityki rządu ze strony członka RPP B. Grabowskiego nie zdołała ruszyć rynkiem. Grabowski skrytykował zbyt wolne tempo dokonywanych reform strukturalnych oraz finansów publicznych. Jego zdaniem teraz dokonywanie reform będzie coraz trudniejsze ze względu na sytuację społeczną.

Na międzynarodowym rynku walutowym wcześniejsze, znaczące wzrosty wartości euro zostały dzisiaj powstrzymane. Kurs EUR/USD napotkał istotny opór na poziomie 0,8820 i po jego przetestowaniu rozpoczęła się korekta spadkowa. Kurs USD/JPY po zanotowaniu 3 tygodniowego minimum na poziomie 130,10, oscylował podczas sesji europejskiej w przedziale 130,30-60. Przyczyną nieznacznego osłabienia się jena były komentarze japońskiego ministra finansów, który stwierdził, że dalsze umacnianie się waluty japońskiej jest niepożądane.

Dzisiaj Czeski bank Centralny po raz kolejny zdecydował się na interwencje na rynku walutowym w celu osłabienia korony. Kurs EUR/CZK wzrósł w jej wyniku do 30,50 podczas, gdy wcześniej notowano go na 30,02. Warto zauważyć, że podejmowane dotychczas interwencje przynosiły jedynie bardzo przejściowe osłabienie korony.