Zgodnie z zasadą utrzymania trendu oczekuję, że teraz notowania będą wzrastać w kierunku górnego ograniczenia konsolidacji (1357 pkt.). Wybicie górą ponad ten poziom będzie o tyle trudne, że niemal dokładnie na tej wysokości znajduje się spadkowa linia trendu, biorąca początek w styczniu. Ale nie uprzedzajmy wypadków, może tym razem byki znajdą tyle determinacji, żeby zakończyć męczący trend. Wybicie górą sugeruje zachowanie wolumenu, który spadał wraz ze zbliżaniem się wykresu do wsparcia i zdecydowanie zwiększył w czasie czwartkowego wzrostu, przekraczając po raz pierwszy od 12 sesji 10 tys. kontraktów.
Wobec braku zdecydowanej tendencji na WIG20, ciekawą alternatywą są kontrakty na BRE, które wybiły się w dół z głowy z ramionami. Odmierzając wysokość tej formacji od linii szyi, znajdującej się na poziomie 129 zł oczekuję, że notowania spadną do 115 zł.
Ponieważ czwartkowe zamknięcie jest ponad 5 zł wyższe od poziomu docelowego, dalsza zniżka notowań jest uzasadniona. Choć płynność tych kontraktów nie jest imponująca, to wraz z początkiem nowej tendencji, aktywność inwestorów zdecydowanie wzrosła. Wolumen na wszystkich seriach wyniósł w czwartek 25 sztuk, a liczba otartych pozycji wzrosła do 180.
Tomasz Jóźwik
PARKIET