Do wzrostu nerwowości na rynku walutowym przyczyniła się wypowiedź ministra finansów, który stwierdził wczoraj, że Rada Polityki Pieniężnej utraciła wiarygodność w wyniku prowadzenia zbyt restrykcyjnej polityki monetarnej.. Co do polityki kursowej M. Belka wykluczył możliwość dewaluacji złotego w najbliższym czasie. Jego zdaniem okazja do takiego posunięcia pojawi się przy przystępowaniu Polski do systemu ERM 2. Inwestorzy oczekują na rezultaty dzisiejszego spotkania RPP na którym ma zostać poruszona kwestia polityki kursowej. Prezes NBP ocenił jednak, że kwestie polityki kursowej są zdecydowanie mniej istotne w porównaniu z koniecznością przeprowadzenia koniecznych reform strukturalnych, które są istotne dla konkurencyjności naszej gospodarki. Po raz kolejny szef NBP ocenił też, że odpowiedzialność za umacnianie się złotego w dużej mierze ponosi rząd, który poprzez emisję dużej ilości papierów skarbowych kreuje popyt na złotego. Do czasu kiedy inwestorzy nie poznają bardziej jasnego stanowiska w sprawie polityki kursowej nerwowość na rynku będzie się utrzymywała.
Na międzynarodowym rynku walutowym notowania EUR/USD pozostawały dzisiaj w stosunkowo wąskim przedziale 0,9100-0,9130. Poziomem oporu na EUR/USD pozostaje 0,9140, gdzie przebiega krótkoterminowa linia trendu spadkowego.
Eurostat podał dzisiaj rewizję danych o inflacji w krajach Eurolandu. Wynika z niej, że CPI w państwach 12stki wyniósł w kwietniu 2,4%, czyli więcej niż wcześniej szacowano. Przedstawiciel komisarza ds. polityki monetarnej i gospodarczej UE ocenił jednak, że nie można w tej chwili ocenić jaki wpływ na poziom inflacji będą miały podwyżki płac dokonywane po porozumieniu związku IG Metall z pracodawcami.
Uwagę inwestorów skupi dzisiaj na sobie publikacja Philadelphia FED Index. Oczekuje się jego niewielkiego spadku do 12 pkt z zanotowanych wcześniej 12,3.