Po dwóch wzrostowych sesjach na początku tygodnia inwestorzy zaczęli liczyć na utrwalenie tendencji i bardziej optymistycznie oceniać perspektywy gospodarki amerykańskiej. Jednak opublikowane dzisiajj dane sprawiły, że znów zaczęto ostrożniej podchodzić do ożywienia ekonomicznego oraz wyników przedsiębiorstw. Tymczasem straty NPS Pharmaceuticals pobudziły spadek notowań firm farmaceutycznych. Jednocześnie niekorzystne wyniki i pesymistyczne prognozy spowodowały zniżkę cen akcji spółek biotechnologicznych ImClone Systems oraz Biogen. Powodzeniem cieszyły się natomiast walory General Electric i sieci supermarketów Wal-Mart Stores, przyczyniając się do odwrócenia początkowego spadku indeksów. Po wahaniach Dow Jones wzrósł do godz. 18.00 naszego czasu o 0,45%, a Nasdaq tylko o 0,05%.
Na najważniejszych parkietach europejskich notowania wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Londyński FT-SE 100 stracił 0,2%, a paryski CAC-40 0,11%. We Frankfurcie DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 o 0,2%. Sprzedaż akcji przez Banco Santander Central Hispano spowodowała spadek notowań, a gorsze wyniki - wyprzedaż walorów Societe Generale. Staniały też papiery Fiata, hiszpańskiego potentata naftowego Repsol oraz czołowych firm high-tech Nokia, Alcatel i Siemens. Dołączyły do nich akcje detalicznych spółek handlowych, natomiast wzrosły notowania BT Group.
Tokijski Nikkei 225 zyskał 0,82%, osiągając najwyższy poziom od ośmiu tygodni, dzięki popytowi na akcje firm high-tech i producentów samochodów. W Hongkongu Hang Seng obniżył się nieznacznie, o 0,05%.
Na giełdach środkowoeuropejskich zmiany indeksów nie były jednolite. W Pradze PX 50 wzrósł 0,92%, podczas gdy budapeszteński BUX zakończył sesję na poziomie o 0,82% niższym niż dzień wcześniej. W Moskwie RTS zyskał 0,9%.
Andrzej Krzemirski