Niestety realizuje się czarny scenariusz marazmu. Podejrzewam, że gdzie
tylko można włączone są telewizory z podglądem na salę obrad Sejmu. Dziś
mamy przecież debatę (podejrzewam, że to słowa zdecydowanie na wyrost) na
zmianą ustawy o NBP. Na razie jednak i Sejm nie dostarcza nam rozrywki gdyż
w tej chwili mam "Pytania na tematy bieżące". Cierpliwość jednak popłaci -