Opublikowane w piątek dane o wzroście PKB w Stanach Zjednoczonych, okazały się gorsze od oczekiwań większości uczestników rynku. W ujęciu kwartalnym wzrósł on bowiem o 5,6% podczas, gdy analitycy oczekiwali jego wzrostu o 5,8-6,0%. Przypomnijmy, że wcześniejsze szacunki opublikowane przez Departament Handlu mówiły o wzroście PKB o 5,8%. Właśnie gorsze informacje o tempie rozwoju największej gospodarki świata przyczyniły się do deprecjacji dolara. Trzeba jednak podkreślić, że pomimo niekorzystnej rewizji danych, tempo wzrostu gospodarczego w USA w I kw. 2002 roku, było bardzo wysokie. Dla porównania w tym samym okresie PKB w Niemczech wzrósł zaledwie o 0,2%, a we Francji o 0,4%.

Dzisiaj inwestorzy zwrócą szczególną uwagę na publikację niemieckiego wskaźnika nastrojów w biznesie - IFO. Oczekuje się, jego niewielkiego wzrostu do 90,8 pkt. z wcześniej zanotowanych 90,5 pkt. Obroty na rynku walutowym będą dzisiaj mniejsze niż zwykle z powodu zamknięcia rynków finansowych w USA.