Coraz wyraźniejsze utrzymywanie relatywnie wysokiego poziomu naszego rynku w porównaniu do innych giełd europejskich może skłonić część inwestorów do agresywnego zamknięcia pozycji w akcjach na GPW.

Wczorajsza sesja miała dwie fazy. W pierwszej, która trwała niewiele ponad godzinę handel akcjami był dosyć ożywiony i nastąpiła krótka walka pomiędzy podażą i popytem. Żadna ze stron rynku nie była jednak bardzo zdeterminowana co wskazuje, że wczoraj krąg aktywnych inwestorów był taki sam na ostatnich kilkunastu sesjach. Po osiągnięciu przewagi przez podaż i ustaleniu sfer wpływów zmienność rynku ograniczyła się, a aktywność inwestorów była niska i wzrosła na krótko w końcówce sesji.

Krótkoterminowo największym zagrożeniem dla GPW jest poszerzenie kręgu aktywnych inwestorów o stronę podażową inwestorów zagranicznych. Nie jest to przesądzone jednak ewentualna kontynuacja spadków na giełdach europejskich może w końcu wpłynąć silniej na GPW. Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać spadków.