Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.06.2002 08:32

Perspektywa zejścia w czeluść jaka znajduje się pod wrześniowymi dołkami

sprawiła, że inwestorzy w USA za wszelka cenę starają znaleźć powód, by już

dalej nie spadać. Wczoraj był nim umocnienie się sektora półprzewodników

oraz oczekiwania kilku analityków na obniżkę stóp procentowych, której

jakoby ma dokonać jutro Fed (dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie

Reklama
Reklama

amerykańskiego banku centralnego). Oczywiście, jak się chce to się znajdzie

powód do wzrostów, a przecież chciało się mocno. Ustanawianie przez indeksy

nowych minimów trwającej już ponad dwa lata bessy nie uśmiecha się nikomu.

Giełda przecież ma dyskontować przyszłość gospodarki. Gdzie zatem

dyskontowanie spodziewanego ożywienia? Czy już oczekiwania, co do poprawy

koniunktury się ochłodziły? Oczywiście, że nie. Perspektywy są cały czas

Reklama
Reklama

świetne tylko, że planowany start gospodarczej prosperity ciągle się

opóźnia. Można się jedynie pocieszać, że podobnie, jak w przypadku startów

wahadłowców, odroczenie newralgicznej daty jest spowodowane dbałością o to,

by wszystko poszło bez problemów i żeby ta prosperita nie zakończyła się w

równie szybko, jak lot Chalager"a. Co do obniżki stóp to można jednak

sądzić, że takie rozwiązanie leży w sferze życzeń posiadaczy amerykańskich

Reklama
Reklama

akcji. Najbardziej prawdopodobną jest jednak decyzja o pozostawieniu stóp

bez zmian. Wczorajsze wahania cen w USA spowodowały, że cała tamtejsza sesja

raczej nie odciśnie piętna na naszych graczach. Brak zdecydowanego kierunku

wczorajszego ruchu sprawia, że będziemy zmuszeni do obserwacji samych siebie

i ewentualnie indeksów Europejskich. Jeśli chodzi o nas to tutaj także dużą

Reklama
Reklama

role może odegrać polityka pieniężna. Dziś RPP rozpoczyna swoje dwudniowe

posiedzenie. W jak nieprzyjemnej jest ona sytuacji, nie trzeba nikomu

przypominać. Ostatnie dane makro upoważniają Radę do cięcia co najmniej o 50

pkt bazowych. Co najmniej, gdyż zważywszy na niską produkcję oraz niską

inflację miejsca na obniżki jest znacznie więcej. Mówi się, że istnieje

Reklama
Reklama

możliwość redukcji stóp procentowych o 150 pkt bazowych. Wydaje mi się

jednak, że Rada będzie kontynuować dotychczasowe tempo obniżek. Najwyżej

dokona ich więcej. Oczywiście takie zachowanie spotka się z dezaprobatą

większości posłów w Sejmie i ministrów w obecnym Rządzie. Premier ponownie

uruchomi swój krasomówczy talent i dosadnie skomentuje ten fakt, co

Reklama
Reklama

spowoduje powiększenie się grupy zapatrzonych w niego emerytek. Eskalacja

konfliktu między Rządem (Sejmem) a RPP nikomu na zdrowie nie wyjdzie, a już

na pewno nie przyjaźni między Prezydentem, Premierem. Przyjaźni, której żar

ostatnio nieco zdecydowanie zmalał. Propozycje by poszerzyć skład RPP być

może w końcu trafi pod głosowanie Wielkiej Izby (trzeba przecież wyborcom

pokazać, że się chociaż próbowało - no ale nie wyszło), ale nie sądzę, by

wynik całej procedury prawnej był dla Rady niekorzystny. Wróćmy z Olimpu do

naszych przyziemnych spraw. Nie nam przecież komentować poczynania

pomazańców narodu. Sesja do zbyt gwałtownych należeć nie powinna. Rynek

spokojnie będzie oczekiwać na jutrzejszą decyzję RPP. Wczorajsza sesja

przypomniała niedowiarkom, jaki trend panuje ostatnio na naszym rynku i, że

wszelkie próby jego zmiany mogą zakończyć się kontuzją. Dane makro w USA

pojawią się dopiero w końcówce naszej sesji. o 16:00 podany zostanie

wskaźnik zaufania konsumentów (prog. 106) oraz obrót na rynku wtórnym

nieruchomości - sprzedaż istniejących domów (prog. 5,7M). Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama