Sił nie starczyło jednak na zbyt długo, a przebicie przez instrument bazowy psychologicznej bariery 1200 punktów tylko przecenę nasiliło..
Na wykresie dziennym nie zaszły zbyt wielkie zmiany. Nadal obowiązuje bardzo silny trend spadkowy, a sygnałów jego odwrócenia jak na razie brak. W przypadku ewentualnego ruchu korekcyjnego warto zwrócić uwagę na poziom 1220 punktów. Znajduje się tam dość silny opór widoczny na wykresach intraday oraz połowa czarnej świecy z 28 czerwca. Jeżeli ten poziom udałoby się kontraktom pokonać umożliwiłoby to atak na lukę bessy z 26 czerwca, co jak na razie wydaje się dość nieprawdopodobnym scenariuszem.
Wskaźniki sygnalizują, że czas korekty się zbliża. RSI i Stochastic Slow są już bardzo wyprzedane i zachęcają do korekcyjnego odbicia. Niestety w przypadku tak silnego trendu możliwości przewidzenia, w którym momencie się ona zacznie, są bardzo ograniczone. Najbliższym wsparciem są rejony 1170 punktów, gdzie znajduje się zniesienie 61.8% całej zapoczątkowanej jesienią ubiegłego roku fali wzrostowej. Nawet tam jednak łapanie dołka jest obarczone ogromnym ryzykiem, o wiele prościej jest trzymać się dobrze wykształconego trendu.
Każdy wzrost jednak, jeśli oczywiście do niego dojdzie, należy taktować jako korektę techniczna rozpoczętego dopiero trendu spadkowego. Wykresy tygodniowe sugerują spadki co najmniej do 1000 punktów, generując dopiero w ubiegłym tygodniu sygnały sprzedaży.
Piotr Zrobek