Dość mocny odwrót w drugiej części sesji daje cień optymizmu. Ruch sam w
sobie duży nie był, ale powoli dość widocznie zaczynał przeważać popyt i co
ważne, w fatalnej atmosferze na rynkach światowych i po głośnej dymisji
Belki. Zamiast panicznej przeceny i ucieczki inwestorów zagranicznych (tych
już nie ma, przy szczycie jak pamiętamy faszerowali nasze OFE) mamy plusy na