CNBC podało właśnie, że Londyńska giełda została zamknięta z niewiadomych
powodów (na wszelki wypadek - nic się jeszcze nie stało). Jedynie na FTSE to
robi wrażenie, no i może trochę na nas, choć nie wiem czy trzeba pomagać
naszym niedźwiedziom. Indeks z hukiem przebił 1200 pkt i mamy pikujący
indeks. Nie lubię spiskowych teorii dziejów, ale dzisiejsze zachowanie rynku