Impulsem do krótkotrwałych wzrostów EUR/USD stała się publikacja danych amerykańskiego Departamentu Handlu mówiących o majowym deficycie handlowym Stanów Zjednoczonych. Okazało się bowiem, że jego rozmiary powiększyły się do 37,6 mld USD, co przekroczyło oczekiwania uczestników rynku. W górę zrewidowano również kwietniowe dane. W związku z utrzymującą się od dłuższego czasu niekorzystną sytuacją na amerykańskich giełdach obawy inwestorów o możliwość finansowania tak pokaźnego deficytu handlowego utrzymują się, co na dłuższą metę nie wpływa pozytywnie na wartość waluty amerykańskiej.

Warto jednak w zauważyć, że zdecydowana przecena walorów notowanych na amerykańskich giełdach, jaka miała miejsce w piątek (DJI stracił ponad 4,6%, a NASDAQ obniżył się o blisko 2,8%), nie spowodowała istotnej deprecjacji dolara. Dzisiaj podczas handlu w Azji notowania EUR/USD zanotowały minimum na poziomie 1,0070. Waluta amerykańska umocniła się też nieznacznie w stosunku do japońskiego jena. Pewnym wsparciem dla waluty japońskiej stały się wypowiedzi przedstawiciela ministerstwa finansów, który podtrzymuje opinie o tym, że fundamenty amerykańskiej gospodarki nie usprawiedliwiają osłabiania się dolara względem jena.