Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.07.2002 08:33

Najlepsza w tym roku sesja w Stanach. Wprawdzie takie rajdy oglądaliśmy nie

dalej jak w zeszłym tygodniu, ale wtedy było to w większości zamykanie

krótkich pozycji szybko podnoszące rynek. Wczoraj było zupełnie inaczej.

Powolny wzrost szerokiego rynku. Większość spółek, sektorów i wszystko przy

ogromnej sile popytu. Inwestorzy diametralnie zmienili podejście do rynku i

Reklama
Reklama

technika także tutaj trochę pomogła - szczególnie na SP500.gif ..........

Dow.gif Nasdaq.gif

Nie było wczoraj konkretnych powodów do takiego wzrostu. Żadna spółka, czy

dane makro nie zaskoczyły pozytywnie inwestorów. To jedynie efekt ogromnego

wyprzedania i nadziei na nowe rally (i braku złych informacji). Zresztą

wzrost trwałby zapewne do momentu, w którym CNBC powiedziałaby, że mieliśmy

Reklama
Reklama

już dołek. Wczoraj niemal cały dzień mówili o dołku i rekordowych wzrostach

jakie po nim nastąpiły, ale natychmiast podkreślali, że chodzi im o dołek

obecnej wyprzedaży, a nie całej bessy. Śmiesznie to brzmi, bo podczas całej

wielotygodniowej fali spadkowej, niemal każdego dnia widzieli już właśnie

dołek bessy. Teraz gdzieś zniknął ;-)

Warto przypomnieć od czego zaczął się ruch do góry. Rynek był ogromnie

Reklama
Reklama

wyprzedany, a niemal wszystko począwszy od wskaźników technicznych, do

wskaźników sentymentu wskazywało na odbicie, ale impulsem były informacje o

prawdopodobnej nadzwyczajnej obniżce stóp procentowych. Fed Fund Futures w

dołku wyceniały prawdopodobieństwo obniżki najpóźniej na najbliższych dwóch

posiedzeniach FED o 25 pb na 75%. Wszystko oczywiście związane z załamaniem

Reklama
Reklama

rynku. Obecnie prawdopodobieństwo spadło jedynie nieco ponad 20% i

oczywiście ciężko przy takim odreagowaniu mówić o obniżce między

posiedzeniami. Teraz oczywiście to już rynkowi niepotrzebne.

Rynkowi potrzebna są teraz dobre dane makro, bo sezon publikacji wyników

powolutku dobiegać będzie końca. Dzisiaj serie danych rozpoczyna indeks

Reklama
Reklama

zaufania konsumentów za lipiec. Prognozowana wartość ma spaść z 106,4 w

poprzednim miesiącu do 101,5 obecnie. Nie wierzę w wyższe poziomy, ale po

ostatnim dziwnym indeksie nastroju Univ Michigan wszystko jest możliwe.

Prawdopodobnie te dane zadecydują o przebiegu sesji w USA. Szkoda, że

dopiero o 16:00. Rynkowi należy się oczywiście korekta i spadek poniżej 2%

Reklama
Reklama

nikogo nie powinien wystraszyć. Ostatnimi wzrostami wyszliśmy z obszarów

wyprzedania i obecnie trudno będzie o tak dynamiczne wzrosty, ale mimo to

liczyłbym po korekcie na jeszcze jakiś ruch do góry, przynajmniej na

wrześniowe dołki.

Jeśli chodzi o Euroland, to wczoraj niczym Obelix za młodu wpadł do kotła i

starczyło mu na całe życie, tak na dobrą sprawę wczorajszego np +7% na Dax

starczyłoby na cały tydzień. Inwestorzy będą wyczekiwać na korektę tych

rynków, szczególnie że AHI po sesji w Stanach spadło 0,5%, a kontrakty mamy

na sporych minusach. Nie jestem jednak wcale pewien czy Euroland będzie

taki chętny do spadków. Wszyscy chyba widzą, że obecny wzrost w USA nie

wynikał z emocji, ale był z kategorii tych "zdrowych" (choć w długim

terminie oczywiście nieuzasadniony - ale sam staram się teraz o tym

zapomnieć). Taka sytuacja może spowodować, że nawet korekta w USA nie musi

wcale przekładać się na europejski rynek. A co u nas ? U nas przyznam

szczerze mała zagadka, ze względu na możliwy brak korelacji z giełdami

światowymi. Męczące jest to trochę i wiem że nie tylko dla mnie. Nasz płytki

rynek jest pod wpływem zaledwie garstki funduszy i możliwe jest zarówno

szybkie nadrabianie wystrzałów za oceanem, jak również spokojnie poczekanie

na korektę i ruszenie rynkiem do góry dopiero w drugiej fazie wzrostu. To

drugie rozwiązanie byłoby nieco bardziej logiczne z dwóch powodów. Po

pierwsze ku

określać. To dopiero w czasie sesji. Wiadomym jest, że warunkiem do wzrostów

jest utrzymanie ostatnich dołków Indeks.gif Kontrakty.gif , ale to

oczywiście nie powinno być problemem. Póki te się trzymają, a na rynki

zagraniczne nie wróci przerażenie (jeszcze nie teraz), to można pokusić się

o umiarkowany optymizm. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama