Największy udział w zniżce ma Prokom, tracący ponad 6%, czyli prawie wszystko to, co wczoraj zyskał. Tu bez wątpienia znaczenie ma rozczarowanie kwartalnymi wynikami, które wykazały stratę na poziomie grupy. Za to dobrze odebrano wyniki BPH PBK, który rośnie o ok. 3%. Niedobrze wygląda PKN. Wczoraj dopiero w końcówce udało się podnieść jego kurs, a dziś przy sporych obrotach znów spada. 3% zniżkę odnotuje też BZ WBK, który podczas ostatnich sesji pozostawał w trendzie rosnącym. To może być sygnał zakończenia dobrej passy.

Na giełdach Eurolandu czkawką odbija się zakończenie wtorkowych notowań w USA. DAX zniżkuje w granicach 3%, lepiej jest w Paryżu i Londynie, gdzie straty wynoszą od 1,5 do 2%. Warto zauważyć, iż CAC zbliżył się na ok. 100 pkt. do dolnego ograniczenia potencjalnej formacji trójkąta zwyżkującego, takiej samej, jak tworzy się na DJIA i S&P500. Ten indeks najwcześniej wybił się z kilkumiesięcznej konsolidacji na początku czerwca i jak się później okazało dobrze wyprzedził rozwój wydarzeń na innych giełdach.

Kontrakty na Nasdaq są na niewielkim minusie, ale trudno przypuszczać, by dziś nastąpiła diametralna zmiana nastawienia inwestorów. Raczej do akcji włączy się ta podaż, która wczoraj wyczekiwała na to, jak zakończy się dzień. Po kilku dniach niewielkich obrotów wczoraj spadkowi towarzyszyła zwiększona aktywność inwestorów, co także nie nastraja optymistycznie przed dzisiejszą sesją.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu